Jest to myszka do notebooka, ale dzięki całkiem standardowej wielkości okazuje się bardzo uniwersalna. Może służyć również do wygodnej obsługi peceta.
Wykonanie
Logitech Anywhere Mouse MX jest konstrukcją dokładnie przemyślaną, a na pierwszy rzut oka widać nienaganną jakość jej wykonania. Dzięki kształtowi oraz gumowym, antypoślizgowym wykończeniom świetnie leży w dłoni. Z kolei duże ślizgacze sprawiają, że swobodnie przesuwa się po każdej powierzchni.
Jak wiele innych myszy Logitecha, także opisywany model ma kółko z przewijaniem skokowym lub płynnym (po jego naciśnięciu), a poniżej niego znajduje się dodatkowy przycisk do przełączania się między otwartymi oknami. Z kolei pod kciukiem umiejscowiono dwa przyciski, które domyślnie służą do poruszania się po stronach przeglądarki internetowej.
Eksploatacja
Najważniejszym szczegółem dla użytkowników jest praca myszy na poszczególnych powierzchniach. Technika DarkField działa zgodnie z obietnicami producenta – mysz pracuje dosłownie na wszystkim. Mimo tego producent zastrzega, że może ona nie działać np. na szkle o laboratoryjnym stopniu czystości. Podczas testów stwierdziliśmy minimalny efekt akceleracji wstecznej.
W myszy Logitecha zastosowano także malutki odbiornik USB, zgodny z innymi urządzeniami tej firmy. Odbiornik oczywiście można schować w obudowie myszy, co automatycznie odcina zasilanie. Jest ono odłączane także po zamknięciu osłony sensora laserowego.
Wszelkie mechanizmy oszczędzania energii wydają się jak najbardziej uzasadnione, bo według naszych testów mysz przy intensywnej eksploatacji będzie działała na bateriach tylko około miesiąca. Źródło zasilania to dwa ogniwa AA. Wynika z tego wada urządzenia – waga około 130 gramów. Największą wadą jest jednak wysoka cena myszy, która mocno ogranicza krąg jej potencjalnych użytkowników.
PLUSY:
- Wygodna konstrukcja
- Praca na każdej powierzchni
- Dwa tryby pracy rolki
- Jakość sterowników
- Miniaturowy odbiornik
MINUSY:
- Lokalizacja przycisku do przełączania między oknami
- Duża waga