Sferyczna kamera do wideorozmów
Meeting Owl, pierwszy produkt start-upu Owl Labs, zawiązanego przez weteranów z iRobot, spotkał się z ciepłym przyjęciem szczególnie korporacji, które często w swojej pracy wykorzystują wideokonferencje jako sposób komunikacji z zagranicznymi klientami bądź pracownikami zdalnymi. W sprzedaży pojawiła się nowsza wersja kamery: Meeting Owl Pro.
Ten gadżet ucieszy każdego, kto musi często prowadzić wideokonferencje. Kamera sferyczna umożliwia intuicyjne tworzenie obrazów 360° i „rozglądanie" się po pomieszczeniu, w którym rejestrowana jest rozmowa, co ułatwia wygodne prowadzenie spotkań online nawet w dużym gronie. Jeśli uczestnicy siedzą np. wokół stołu, nie trzeba obracać urządzenia, by skierować je w stronę każdego po kolei. Kamera sferyczna rejestruje obraz w czasie rzeczywistym w taki sposób, że odbiorca widzi wszystko, co dzieje się w pomieszczeniu – niezależnie od tego, gdzie kto siedzi, jego postać i tak jest rejestrowana przez urządzenie 360°.
Meeting Owl Pro współpracuje z takimi aplikacjami jak Skype czy Google Meet. Tym, co wyróżnia Meeting Owl Pro od innych urządzeń tego typu, jest zamysł konstrukcyjny: kamera wygląda jak sowa i podczas łączenia się online wydaje charakterystyczne pohukiwanie.
Jak to działa? Po prostu podpinamy urządzenie do komputera, gdzie jest ono instalowane, wybieramy w platformie konferencyjnej Meeting Owl Pro jako urządzenie preferowane do przeprowadzania rozmowy – i już. Kamera rejestruje sferyczny obraz z pomieszczenia i umieszcza go w widoku całościowym na ekranie, przy czym koncentruje się na aktualnie wypowiadającej się osobie, nie pomijając przy tym reszty uczestników.
Meeting Owl Pro charakteryzuje się dwukrotnie ostrzejszym rejestrowaniem sferycznym w 1080 p niż jej poprzedniczka, a jej głośnik jest dwa razy bardziej czuły i głośny. Inteligentne mikrofony z przetwornikiem dźwięku w promieniu 5 m dopełniają całości, tworząc z Meeting Owl Pro wygodne narzędzie konferencyjne.
Sprzęt można nabyć na oficjalnej stronie Owl Labs w cenie ok. 1000 dolarów.
fot. Owl Labs