Technologia rozpoznawania twarzy wspiera rasizm?
IBM rezygnuje z technologii rozpoznawania twarzy.
Prezes IBM-u Arvind Krishna w liście do Kongresu Stanów Zjednoczonych ogłosił, że jego firma całkowicie zrezygnowała z systemu rozpoznawania twarzy (facial recognition system). W piśmie wzywa polityków do działań przeciwko niewłaściwemu postępowaniu policji i uregulowania sposobu, w jaki technologia ta może być wykorzystywana przez organy ścigania.
Krishna napisał, że jego firma stanowczo sprzeciwia się używaniu jakiejkolwiek technologii, w tym systemów rozpoznawania twarzy, do masowej inwigilacji lub działań naruszających podstawowe prawa człowieka.
Fałszywe dopasowania
Wokół technologii rozpoznawania twarzy już wcześniej pojawiały się kontrowersje. Na przykład w 2018 r. amerykańska organizacja American Civil Liberties Union (ACLU), której celem jest ochrona praw obywatelskich gwarantowanych przez konstytucję, przeprowadziła test systemu rozpoznawania twarzy Amazonu. Okazało się, że system nieprawidłowo dopasował 28 członków Kongresu do zdjęć, w tym 6 członków klubu Congressional Black Caucus, który złożony jest z większości afroamerykańskich członków Kongresu.
Rok później ACLU powtórzyła test i tym razem organizacja odkryła, że system fałszywie dopasował 27 sportowców do zdjęć z policyjnej bazy.
W ostatnim raporcie OneZero przeczytamy, że ponad 45 firm aktywnie reklamuje wykorzystanie systemu rozpoznawania twarzy w celu monitorowania w czasie rzeczywistym np. klientów. W związku z obecnym masowym ruchem protestacyjnym wzrosły obawy, że technologia może być używana także przez policję do inwigilacji, dlatego zaproponowany przez IBM projekt ustawy zawiera m.in. propozycję ograniczenia korzystania z tego systemu.
fot. Geralt – Pixabay