Henry’ego Cavilla nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Amerykański aktor zasłynął z roli kultowego „Człowieka ze Stali”, a bliższy sercu polskich fanów może być z powodu odegrania tytułowej roli w – wątpliwej jakości – serialowym „Wiedźminie” produkcji platformy Netflix. Nie jest mu również obcy świat gier wideo i składania swoich własnych stacji bojowych do najbardziej wymagających tytułów. Tym razem głośno jednak o nim z zupełnie innego – aczkolwiek całkiem zrozumiałego biorąc pod uwagę jego zainteresowania – powodu. W ramach akcji marketingowej ma we współpracy z Google stworzyć grę komputerową wykorzystując do tego nowe urządzenia promowane przez firmę – laptopy Googlebook.
O projekcie nie wiadomo właściwie nic – oprócz tego kto go tworzy, za pomocą czego tworzy i kto za to tworzenie płaci
Projekt ma rozkręcić się na dobre już w listopadzie bieżącego roku. Nie ujawniono jednak jakiego rodzaju ma być to gra, jak długo potrwa jej tworzenie ani jak duże wsparcie Cavill w rzeczywistości otrzyma od deweloperów z firmy Google. Jedyne co tak naprawdę przekazała firma w tej sprawie to post na platformie Instagram i tajemnicza strona podstrona internetowa, do której link znajdziecie pod tym odnośnikiem.
Nasz zespół współpracuje z aktorem, producentem i wieloletnim użytkownikiem Androida, Henrym Cavillem, aby przetestować Googlebook. Zaglądajcie do nas w listopadzie, aby dowiedzieć się, co udało mu się stworzyć 👀
profil android na platformie Instagram
Próżno raczej oczekiwać od całej tej kampanii marketingowej jakiegoś wyjątkowo interesującego tytułu. Obawiam się, że może on nawet zostać stworzony w dużej mierze przy współpracy z modelami sztucznej inteligencji Gemini, co byłoby bardzo klasycznym podejściem w tego typu akcjach mających przecież zwrócić uwagę na same produkty, a nie stać się źródłem wartościowych projektów. Czas oczywiście pokaże, czy moje przewidywania okażą się spójne z rzeczywistością, ale raczej nie nastawiałbym się na pretendenta do tytułu gry roku 2026.
Nowe laptopy od Google nie powalają na kolana – to drogie urządzenia działające na systemie Android
Laptopy z serii Googlebook to nic innego, jak spadkobiercy umiarkowanie popularnych Chromebooków. Zaletą tych drugich w oczach konsumentów miała być stosunkowo niska cena i dobra wydajność w przypadku wykonywania podstawowych zadań – wynikająca z oparcia systemu operacyjnego na platformie Android. Cóż, choć laptopy Googlebook zachowują drugą cechę oryginału, to z pewnością nie zachęcają do siebie wysokim kosztem. Najtańsze z całej serii zaprezentowanych urządzeń kosztuje aż 899 dolarów, co w Polsce mogłoby przełożyć się na wydatek ponad 4 000 złotych po doliczeniu właściwych podatków.
Sposób „tworzenia gry” przez Cavilla za pomocą laptopa z tej linii urządzeń staje się dość jasny po zajrzeniu na stronę producenta. Marketing nowych urządzeń wręcz ocieka odwołaniami do korzyści, które wynikają z używania ich w tandemie z modelami sztucznej inteligencji Gemini. Nie zaskoczy mnie szczególnie, jeśli w listopadzie przyjdzie nam ujrzeć aktora grającego niegdyś Geralta – vibe-kodującego skoki Płotki przez płotki czy inną prostą platformówkę. Ot tworzenie gier naszych czasów.










0 komentarzy