Przejdź do treści

Policja wykorzysta sztuczną inteligencję Graylark do zlokalizowania waszego domu na podstawie pojedynczego zdjęcia pomieszczenia

2 minuty czytania

Czy pojedyncze zdjęcie pokoju może zdradzić całemu światu, gdzie mieszkacie? Firma Graylark i policja w USA mówią, że tak.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

Serwis 404 Media donosi, że firma Graylark zajmująca się sztuczną inteligencją umożliwia obecnie policjantom na terytorium Stanów Zjednoczonych zrobienie, bądź znalezienie pojedynczego zdjęcia i użycie go do niemal natychmiastowego ustalenia, w którym konkretnym domu zostało ono wykonane, korzystając wyłącznie z wskazówek zawartych na samym zdjęciu – z dostępnych na ten moment informacji wynika, że system najwyraźniej czerpie dane z serwisów takich jak Zillow i Airbnb.

Sztuczna inteligencja Graylark trenowana jest między innymi na ogłoszeniach najmu domów i mieszkań

Narzędzie o nazwie Raven jest obecnie wykorzystywane przez Departament Policji w Los Angeles oraz Biuro Szeryfa Hrabstwa Miami-Dade. Raven, stworzony przez firmę Graylark Technologies, nosił wcześniej nazwę GeoSpy, zanim jeszcze dodano do niego nowe funkcje identyfikacji lokalizacji.

Wygląda na to, że póki co użytkownicy systemu muszą liczyć się z dość dużymi ograniczeniami. Raven nie jest w stanie zidentyfikować dowolnego domu na świecie wyłącznie na podstawie zdjęcia wnętrz. Jego możliwości wydają się ograniczać do określonych nieruchomości. Dyrektor generalny Graylark, Daniel Heinen, zademonstrował potencjał tej technologii w poście na LinkedIn, pokazując, jak można przeprowadzić wyszukiwanie regionalne na podstawie czegoś tak prostego jak zdjęcie pralki i suszarki.

W dołączonym filmie demonstracyjnym widać, jak ktoś robi zdjęcie z aplikacji X przedstawiające pralko-suszarkę wewnątrz budynku. Użytkownik przesyła je do aplikacji Raven, wybiera opcję „Znajdź nieruchomość: geolokalizacja wnętrz i zewnętrznych części nieruchomości”, a następnie wybiera region, w którym chce przeprowadzić wyszukiwanie. Po kilku sekundach interfejs mapy powiększa obszar w Charlotte w Karolinie Północnej. Po prawej stronie ekranu wyświetla się lista wyników. Pierwszy z nich brzmi: „Odnowione! W odległości spaceru od centrum miasta / położony w dwóch popularnych lokalizacjach!”

404 Media

Jak podaje serwis 404 Media, wynik ten stanowi bezpośredni cytat opisu konkretnej oferty na Airbnb w Charlotte, a zdjęcia zamieszczone w tej ofercie przedstawiają tę samą nieruchomość. Druga przedstawiona na filmie demonstracja przebiegła w bardzo podobny sposób – tym razem wynik stanowił bezpośredni cytat z ogłoszenia zamieszczonego na portalu Vrbo poświęconym wynajmowi krótkoterminowemu.

Taki system aż prosi się o nadużycia i dobrze wiemy, że prędzej niż później do nich dojdzie

Poproszona o komentarz, firma Airbnb podkreśliła, że nie ma żadnych powiązań z firmą Graylark, że jej warunki korzystania z usługi zabraniają scrapingu oraz że firma analizuje tę sprawę.

Ochrona prywatności naszej społeczności jest dla nas ważna — dlatego metadane dotyczące lokalizacji są usuwane ze zdjęć ofert, gospodarze mają możliwość pokazania jedynie przybliżonej lokalizacji swojej oferty, a adres obiektu jest udostępniany gościowi dopiero po potwierdzeniu rezerwacji. Stosujemy również zabezpieczenia techniczne, aby ograniczyć automatyczne gromadzenie danych z naszej strony

Airbnb

Sytuacja ta stanowi niepokojący przykład wykorzystania obecnych już od wielu lat w internecie zdjęć, nagrań i innego rodzaju mediów, do tworzenia systemów mogących w znaczący sposób naruszyć prywatność i bezpieczeństwo wielu osób nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale na całym świecie. Zwykłe zdjęcia pomieszczeń, które w żaden sposób nie zdradzają Waszej lokalizacji, mogą od teraz równie dobrze być równoznaczne z udostępnieniem całemu światu Waszego adresu. Nie sposób chyba nie zakładać, że tego rodzaju system wręcz prosi się o nadużycia – co ma już miejsce w przypadku niesławnych kamer firmy Flock.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

0 komentarzy

Zostaw komentarz