Niedawno zwracałem uwagę na problem kroczenia przez firmę Anbernic po granicy bycia podróbką oryginalnych konsol przenośnych największych producentów branży sprzętu do grania. Zapowiedziany niedawno RG DDS to praktycznie wizualny klon Nintendo 3DS i choć może to przemawiać do części klientów – niewątpliwie musiało prędzej czy później zwrócić uwagę także mniej przychylnych firmie jednostek. Wygląda na to, że amerykańskie organy regulacyjne już od dawna wzywane są przez zainteresowanych tematem do podjęcia konkretnych działań w kwestii chińskich konsol przenośnych.
„Superpodróbki” na celowniku stowarzyszeń odpowiedzialnych za walkę z piractwem
Serwis TechSpot donosi, że Stowarzyszenie Producentów Oprogramowania Rozrywkowego (ESA) przedłożyło niedawno Biuru Przedstawiciela Handlowego Stanów Zjednoczonych (USTR) swoje najnowsze zalecenia dotyczące piractwa. W przedłożonym dokumencie wskazano głównych sprawców oskarżonych o naruszanie praw własności intelektualnej amerykańskiego przemysłu rozrywkowego, skupiając się na osobach i firmach rzekomo zaangażowanych w piractwo na dużą skalę.
Zalecenia ESA dotyczą tzw. „superpodróbek” sprzedawanych przez chińskich producentów przenośnych konsol do gier. Tego rodzaju konsole typu „plug-and-play” wyglądają jak legalne, masowo produkowane urządzenia elektroniczne. Jednak ESA argumentuje, że ich główna zaleta handlowa polega na tym, że umożliwiają uruchamianie setek, a nawet tysięcy pirackich gier wideo zapisanych bezpośrednio w pamięci wewnętrznej.
Podrobione urządzenia przenośne stanowią poważny problem w zakresie naruszeń praw autorskich, ale mogą również stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa amerykańskich konsumentów i przedsiębiorstw. Zgodnie z uwagami ESA skierowanymi do USTR urządzenia te mogą zawierać niebezpieczne i wadliwe oprogramowanie lub potencjalnie niebezpieczne komponenty. Ponadto mogą one „celowo” zawierać złośliwe oprogramowanie opracowane przez grupy cyberprzestępcze, organizacje terrorystyczne, a nawet podmioty wspierane przez państwo.
ESA zwraca szczególną uwagę na poczynania firmy Anbernic – czy to początek problemów producenta na rynku amerykańskim?
Szczególna uwaga została poświęcona firmie Anbernic, znanej z produkowania wizualnych klonów klasycznych konsol przenośnych Nintendo. ESA poinformowała USTR, że ta chińska marka działa od około dziewięciu lat, wprowadzając na rynek od ośmiu do dziesięciu nowych urządzeń do gier rocznie. Urządzenia te kosztują zazwyczaj od 40 do 200 dolarów, a oficjalna strona internetowa firmy przyciąga co miesiąc miliony odwiedzających. ESA powołała się również na akcję kontrolną przeprowadzoną przez włoską Guardia di Finanza, w wyniku której skonfiskowano około 12 000 urządzeń firmy Anbernic zawierających ponad 47 milionów kopii pirackich gier wideo.
Szkoda wyrządzana przez firmę Anbernic wykracza poza zastępowanie legalnej sprzedaży gier. Anbernic normalizuje piractwo sprzętowe, dostarczając nielegalne katalogi za pośrednictwem dopracowanego produktu konsumenckiego, co spełnia definicję „superfałszerstwa” określoną powyżej.
Entertainment Software Association
Zalecenia przedłożone USTR dotyczące powyższych zjawisk niekoniecznie będą prowadzić do natychmiastowych działań egzekucyjnych wobec urządzeń lub produktów objętych zaleceniami ESA. TechSpot słusznie jednak spostrzega, że ewentualne podjęcie przez Stany Zjednoczone zdecydowanych działań wobec firmy Anbernic mogłoby wywołać szerszą falę działań egzekucyjnych skierowanych przeciwko innym chińskim przenośnym urządzeniom do gier, którym zarzuca się stosowanie podobnych praktyk. Trudno przewidzieć jak ostatecznie zakończy się ta kampania przeciwko chińskim producentom handheldów. Niewątpliwie jednak na ich korzyść byłoby odejście od dość dyskusyjnego marketingu i zapożyczania znanych projektów konsol na własne.











0 komentarzy