Przejdź do treści

„Programowanie jest trudne”. Epic Games chwali się swoim nowym launcherem stworzonym z pomocą AI

3 minuty czytania

Nowy Epic Games Launcher jest owocem pracy algorytmów, a twórcy Fortnite'a z jakiegoś powodu uznali, że warto się tym faktem pochwalić społeczności.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

Epic Games doszło do wniosku, że programowanie jest zbyt złożone i czasochłonne, więc inżynierowie firmy uciekli się do vibe codingu (czyli oddelegowali sztuczną inteligencji do klepania kodu za nich) celem stworzenie zupełnie nowej wersji oprogramowania. Wedle zapewnień, Epic Games Launcher kolejnej generacji działa odczuwalnie szybciej, zużywa mniej zasobów systemowych, a przy okazji stał się kompatybilny z Linuksem. Choć amerykańskie przedsiębiorstwo wypowiada się o swoim tworze w samych superlatywach, tak użytkownicy, którzy postanowili się z nim zapoznać (co jest już możliwe – wystarczy ściągnąć soft w wersji Preview), doświadczają wielu niewidzianych wcześniej i niezwykle irytujących błędów.

Jak sprawuje się Epic Games Launcher współtworzony przez AI?

Z informacji opublikowanych na blogu Epic Games Store wynika, iż świeża odsłona launchera skupia się przede wszystkim na poprawie płynności i podstawowych funkcjach, oferując m.in. rozbudowany koszyk oraz zupełnie nowy wygląd interfejsu. Pochwalono się tym, że program uruchamia się o wiele szybciej niż jego pierwowzór, nawigacja między biblioteką a sklepem przebiega bez opóźnień, a działanie klienta w tle w mniejszym stopniu obciąża procesor i pamięć RAM.

Na tym jednak nowości się nie kończą. Sklecony przez sztuczną inteligencję Epic Games Launcher przynosi szereg usprawnień w zarządzaniu posiadaną kolekcją gier. Każdy tytuł otrzymał własną podstronę zawierającą dotyczące go szczegóły, statystyki, a nawet opcje sterowania. Co więcej, z opisu wynika, iż użytkownicy mogą połączyć swoje konta z innych platform PC, aby przeglądać całą posiadaną kolekcję w jednym miejscu (podobne rozwiązanie zostało już wdrożone w przeszłości przez GOG Galaxy, niemniej jego działanie, ze względu na zależność od zewnętrznych twórców integracji, pozostawia nieco do życzenia).

Prócz tego wprowadzono możliwość przełączania widoku między siatką a listą, tworzenia własnych kolekcji oraz przypinania ulubionych aplikacji do górnego paska. Pojawił się również panel, za którego pośrednictwem gracze mogą śledzić prędkości pobierania oraz zapisu na dysku, a także zarządzać aktywnymi, zaplanowanymi i przerwanymi procesami instalacji.

„Świetna robota chłopaki”

Wszystkie załączone powyżej informacje zostały przedstawione przez twórców (pośrednich, wszak prawdziwym jest AI) oprogramowania. Ci zaś, jak nietrudno się domyślić, postanowili nie chwalić się obszerną kolekcją błędów obecnych w sofcie. W takich kwestiach można jednak niezmiennie liczyć na społeczność, a w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się materiały ukazujące obecny stan wersji Preview Epic Games Launchera.

Choć Epic jest świadom tego, że jego nowy produkt jest ewidentnie dziurawy (ale przynajmniej uruchamia się szybciej) i zamierza systematycznie wprowadzać poprawki, powinniśmy mieć na względzie, iż mówimy o sofcie, który m.in. obsługuje nasze dane płatnicze. Należy liczyć się z tym, korzystanie z odsłony Preview w jej bieżącej postaci może być potencjalnie niebezpieczne – tym bardziej że, jak już zostało wspomniane, tworzący ją kod został wygenerowany przez sztuczną inteligencję.

Fortnite na Linuksie

Na osłodę wypada zaś napomknąć o tym, że przy okazji ujawnienia nowego Epic Games Launchera padła deklaracja przeniesienia Fortnite’a na system Linux. Wiąże się to z przebudową systemu Easy Anti-Cheat, niemniej prace podobno postępują w zadowalającym tempie. Co prawda wciąż nie wiadomo, kiedy gra będzie grywalna na dystrybucjach „pingwiniego” OS, niemniej konkrety możemy poznać już względnie niedługo.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

0 komentarzy

Zostaw komentarz