Przejdź do treści

Donald Trump chwali się, że Google „liże mu tyłek”. Poszło o Mapy Google

2 minuty czytania

Donald Trump przekonuje, że w drugiej kadencji ma znacznie większe wpływy niż podczas pierwszej. Jako przykład podał Google’a, które – według jego słów – wcześniej nie chciało nawet odebrać od niego telefonu, a dziś mu się przymila.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

Jak podaje m.in. The Verge, podczas wiecu w Highland Heights w stanie Kentucky, który odbył się w ramach kampanii przed listopadowymi wyborami połówkowymi, Donald Trump mówił o swojej sile politycznej, posiłkując się przy tym… ciekawymi przykładami.

Donald Trump twierdzi, że ma Google’a w garści

Wśród dowodów na swoje wpływy amerykański prezydent wymienił zmianę nazwy Zatoki Meksykańskiej na Zatokę Amerykańską (Gulf of America), a następnie nawiązał do Map Google’a.

Zadzwoniłem do Google, do Google Maps. Google nie odebrałoby ode mnie telefonu w pierwszej kadencji. Teraz lizą mi tyłek.

Donald Trump

Prezydent dodał też, że zmienił nazwę jeziora w Kanadzie na Lake America, mając na myśli jezioro Ontario. Zbiornik ten przemianowano na mocy rozporządzenia prezydenta z końca sierpnia, które spowodowało, że w USA zmianę wprowadził w życie rządowy system nazw geograficznych GNIS – a Google Maps, niedługo zaś później Apple Maps, dostosowały się do niego 29 sierpnia. Wcześniej tak samo było z Zatoką Meksykańską.

Google: kierujemy się źródłami rządowymi

Firma tłumaczy, że aktualizuje mapy zgodnie z oficjalnymi źródłami rządowymi – a w przypadku USA jest to GNIS. Zmiany dotyczą tylko części użytkowników: w USA widoczna jest bowiem nazwa Lake America, w Kanadzie nadal mamy Lake Ontario, a w pozostałych krajach obie nazwy. Analogiczną zasadę Google stosuje do Zatoki Meksykańskiej. Krytycy zwracają jednak uwagę, że krok ten – choć ma podstawy administracyjne, które dla giganta stały się wygodną wymówką – jest zgodny z polityką giganta w ostatnich latach: koncern w czasie drugiej kadencji mocno zabiega o względy Białego Domu. Firma m.in. przekazała milion dolarów na komitet inauguracyjny Donalda Trumpa w 2025 roku, wymazała DEI ze swojej AI czy zmieniła nazwę najwyższego szczytu Ameryki Północnej.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

0 komentarzy

Zostaw komentarz