Sony zostało pozwane przez użytkowników konsol PlayStation z Wielkiej Brytanii już jakiś czas temu, niemniej musiało upłynąć sporo czasu, nim sprawa trafi na wokandę. Z najnowszych doniesień przytoczonych przez agencję Reuters wynika, iż zarzuty zostaną rozpatrzone przez Sąd Apelacyjny ds. Konkurencji (CAT). Oskarżycieli reprezentuje niejaki Alex Naill, który stwierdził, że PlayStation Store jest nielegalnym monopolem, a „gracze zapłacili za dużo i powinni odzyskać część pieniędzy”.
Czy PlayStation Store to monopolista? O tym zadecyduje brytyjski sąd
Pozew został złożony w imieniu około 12 milionów Brytyjczyków, którzy to poczuli się oszukani przez Sony. Prowadzona przez firmę polityka cenowa w obrębie PlayStation Store podobno sprawiła, iż osoby te przepłacały za gry oraz dodatki do nich kupowane za pośrednictwem rzeczonej platformy. Pierwotnie wartość omawianej sprawy została oszacowana na 5 miliardów funtów, niemniej w miarę rozwoju wydarzeń spadła ona do niespełna 2 miliardów funtów, a dokładniej – do 1,97 miliardów brytyjskich funtów szterlingów.
Inny prawnik, Robert Palmer, przekazał trybunałowi, że Sony posiada praktycznie wolną rękę w ustalaniu cen gier na PlayStation, co może prowadzić do nadużyć. Jak stwierdził mężczyzna:
Sony może ustalać ceny detaliczne i faktycznie to robi… nie napotykając żadnej konkurencji detalicznej w zakresie treści cyfrowych. Pozwala to firmie osiągać zyski monopolistyczne z dystrybucji cyfrowej.
Oczywiście japońska korporacja nie podziela poglądów Brytyjczyków i nie ma sobie zbyt wiele zarzucenia. Przedsiębiorstwo orzekło, że z pozwu wynika, iż najlepszym rozwiązaniem będzie otworzenie PlayStation Store na strony trzecie i umożliwienie im prowadzenia interesów, nieodpłatnie przy tym wykorzystując wzniesioną przez Sony infrastrukturę. Jak nietrudno się domyślić, firmie takie rozwiązanie jest zdecydowanie nie w smak, z czym też absolutnie się nie kryje.
Właściciele praw do takich serii jak God of War, Marvel’s Wolverine oraz Ghost of Yōtei stwierdzili, że nim PlayStation Store odniosło sukces, musieli zainwestować w sklep wiele miliardów dolarów na przestrzeni kilku lat. Podkreślono również, iż PS Store ma konkurencję, a stanowią je działające na analogicznych zasadach sklepy prowadzone przez Microsoft oraz Nintendo, obecne na konsolach tych firm. Wynajęci przez Japończyków prawnicy utrzymują również, że pobierane przez Sony opłaty od każdej sprzedanej gry lub zawartości dodatkowej do jednej z produkcji nie są wcale wygórowane. Podkreślono przy tym, iż pozew umyślnie ignoruje ponoszone przez twórców PlayStation koszty, a także wartość marki, którą operują.
Nie sposób zaprzeczyć, że ceny gier w PlayStation Store nie należą do najniższych, niemniej o tym, czy ich wysokość jest wynikiem posiadanego przez Sony monopolu, zadecyduje Sąd Apelacyjny ds. Konkurencji Wielkiej Brytanii. Jeśli sędziowie przychylą się do opinii oskarżyciela, każdy z 12,2 milionów użytkowników, którzy dokonali zakupu za pośrednictwem tytułowego sklepu, będzie mógł ubiegać się o wypłatę odszkodowania w wysokości ok. 162 funtów.
0 komentarzy