Dom w Szanghaju w cenie 100 modułów RAM‑u? Koszty pamięci w Chinach budzą trwogę
To, że na rynku pamięci od kilku miesięcy nie dzieje się najlepiej, tajemnicą nie jest. Doszliśmy jednak do etapu, w którym setka kości RAM-u (co prawda takich o pojemności 256 GB) ma równowartość pokaźnego domu w Szanghaju będącym jednym z największych chińskich miast. Co gorsza, nie widać końca wzrostu cen pamięci, a kolejne miesiące przynoszą coraz bardziej pesymistyczne doniesienia.
Ceny RAM-u, mimo że straszą nas już od bitych kilku miesięcy, nadal potrafią zaskoczyć. Jeden z chińskich outletów medialnych, Jiemian, postanowił sprawdzić, jaką siłę nabywczą mają 256-gigabajtowe moduły pamięci. Okazało się, że wystarczy ich zaledwie setka, aby zostać posiadaczem sporego domu w Szanghaju, a więc jednym z największych miast na obszarze Państwa Środka. Jedna taka kość RAM-u w Chinach kosztuje ok. 50 tys. juanów, co, wedle wyliczeń redakcji Wccftech, przekłada się na ok. 5700 dolarów. Te zaś, według obecnego kursu walut, są równowartością 20 623 zł. Kilkadziesiąt takich modułów wartych jest już więc okrągły milion złotówek, co, jeszcze do niedawna, było niewyobrażalne.
RAM czy dom?
Mimo że kości o pojemności 256 GB należą raczej do rzadkości, a przeciętny konsument nie odczuwa potrzeby zakupu jednej z nich, tak pozostałe konfiguracje, chociażby te o pojemnościach 16, 32 lub 64 GB, potrafią wzbudzić przerażenie swoimi cenami. Co prawda wspomniany przykład z domem w Szanghaju mógł być nieco skrajny, niemniej faktem jest, iż od początku października RAM podrożał już praktycznie trzykrotnie. Najgorsza wiadomość? To wciąż nie koniec, a przynajmniej na to wskazują ostatnie doniesienia.
SK Hynix, jeden z producentów pamięci, sądzi, iż problemy z jej dostępnością potrwają do 2028 roku. Podobne poglądy przejawia Tim Sweeney, szef Epic Games, który ostrzegł, że gracze muszą przygotować się na trudne trzy lata. Faktem jestem, iż ceny RAM-u w Chinach wystrzeliły bardziej, niż w pozostałych regionach świata, aczkolwiek niewykluczone, że z upływem tygodni różnica ta zostanie zniwelowana – i to bynajmniej nie na korzyść Państwa Środka.
Portal Wccftech przewiduje, że jeszcze tego kwartału ceny pamięci mają wzrosnąć o kolejne 50%. Prowadzi to do sytuacji, w której kupno nowego komputera lub modernizacja posiadanej jednostki staje się luksusem, na który mało kto będzie w stanie sobie pozwolić. Efektem ubocznym tej sytuacji jest zwiększenie popytu na starszą technologię, taką jak procesory AMD oparte na architekturze ZEN 3. Leciwe Ryzeny z serii 5000 biją rekordy popularności na rynku wtórnym, a gigant z Santa Clara podobno rozważa przywrócenie ich do produkcji celem przynajmniej częściowego załagodzenia problemów na rynku.
Jak więc nietrudno dostrzec, krach w sektorze pamięci doprowadził do wzrostu cen pozostałych komponentów komputerów. Drożeją m.in. dyski – zarówno SSD, jak i HDD (te drugie ze względu na zainteresowanie korporacji obsługujących duże centra danych). Kłopoty nie ominęły także kart graficznych, choć akurat w ich przypadku podwyżki jeszcze nie są aż tak drastyczne. Musimy również nastawić się na to, że przyszłe smartfony i laptopy będą wyposażone w mniejsze zapasy RAM-u celem utrzymania względnie przystępnych cen tych urządzeń.
Jakub Dmuchowski, redaktor pcformat.pl