\n Przejdź do treści

Galeria uśmiechów

Jest ich 16. Wszystkie maleńkie i bardzo lekkie. Nie wszystkie jednak równie dobre w wykonywaniu zdjęć. Nasz test pokazał, które modele aparatów kompaktowych najlepiej spełniają swoje podstawowe zadania.

  • Sebastian Kręzel redaktor działu Hardware

Aparat przede wszystkim musi robić zdjęcia dobrej jakości. Dlatego nie sugeruj się niezliczonymi funkcjami współczesnych modeli. Nawet dziesiątki automatycznych trybów fotografowania nie pomogą ci zrobić dobrego zdjęcia, jeśli w aparacie jest słaby obiektyw lub matryca. W efekcie zamiast cyfrowych wspomnień dostaniesz blade i nieostre obrazki. Parametry techniczne nie zawsze pozwalają ocenić aparat, dlatego przed zakupem sprawdź opinie o interesującym cię sprzęcie publikowane w czasopismach czy internecie.

W artykule znajdziesz:

  • Porady, jak kupić dobry aparat kompaktowy
  • Uwagi, na co zwracać uwagę przy wyborze kompaktu
  • Cechy dobrego aparatu
  • Wyniki testu szesnastu aparatów kompaktowych

Wybranie właściwego aparatu fotograficznego z mnogości kompaktów dostępnych na rynku nie jest zadaniem łatwym. Tym bardziej że po zapoznaniu się ze skróconą specyfikacją techniczną można odnieść wrażenie, że każde z oglądanych urządzeń jest niemalże idealne.

W samodzielnej ocenie aparatów fotograficznych bardzo przeszkadzają parametry, które mają wydźwięk czysto marketingowy. Dotyczy to np. cyfrowej stabilizacji obrazu. Wiele urządzeń tak naprawdę nie ma takiej funkcji, a sztuczka sprowadza się do uruchomienia w aparatach wysokich trybów ISO, przez co automatyka aparatu może do minimum skrócić czas naświetlania zdjęć i poprawić ich ostrość. Wadą takiego oszukanego rozwiązania jest z reguły ogromna ziarnistość zdjęć. Poza tym taką „stabilizację” można włączyć w niemal każdym aparacie, ręcznie zwiększając czułość ISO do dużych wartości.

Innym chwytem jest naklejka sugerująca, że aparat pozwala na kręcenie filmów, które można umieszczać w serwisie YouTube. Na szczęście nie jest to domena tylko jednego modelu – każdy kompakt potrafi zapisywać filmy, które później można umieszczać na takiej stronie internetowej.

  • DOBRY OBIEKTYW Jasny obiektyw o dobrej jakości pozwoli na robienie dobrych zdjęć nawet przy słabych warunkach oświetleniowych.
  • DUŻY ZOOM OPTYCZNY Dzięki niemu będziesz mógł robić zdjęcia obiektom, które będą mocno oddalone od ciebie. Nie należy mylić go z zoomen cyfrowym.
  • STABILIZACJA OBRAZU Przy optycznej stabilizacji obrazu niewielkie poruszenia aparatu nie spowodują znacznego pogorszenia ostrości zdjęć.
  • DUŻY WYŚWIETLACZ Umożliwi dokładne ustawienie aparatu podczas fotografowania, a także sprawdzenie wykonanego zdjęcia i wykrycie jego mankamentów.
  • WIZJER OPTYCZNY Znacznie wydłuża czas pracy na baterii, ponieważ dzięki niemu można całkowicie wyłączyć ekran LCD.
  • NASTAWY RĘCZNE Umożliwiają nastawienie ekspozycji odpowiednio do panujących warunków, które nie zostały uwzględnione w automatycznych trybach fotografowania.
  • DOBRY AKUMULATOR Musi zapewnić wykonanie kilkuset zdjęć. W sprzedaży powinny być dostępne takie akumulatory, które będziesz mógł wymieniać w trakcie fotografowania.

Nowością w aparatach kompaktowych jest funkcja rozpoznawania twarzy. Po jej aktywacji aparat sam automatycznie ustawia ostrość na twarzy i śledzi ją przez cały czas do momentu naciśnięcia spustu migawki. Jeśli osób w kadrze jest więcej, można wyznaczyć twarz stanowiącą punkt ustawiania ostrości.

Niektóre modele mają tę funkcję jeszcze bardziej rozbudowaną, bo dodatkową możliwością jest rozpoznawanie uśmiechów. Jeśli uśmiech będzie trwał wystarczająco długo, aparat sam wykona zdjęcie. Taka opcja w pewnym stopniu wyręcza fotografa. Wystarczy, że aparat zostanie ustawiony na statywie i uaktywni się w nim tę funkcję, a sam wykona całą resztę.

Jeszcze inne aparaty mają funkcję rozpoznawania twarzy wybranej osoby, np. członka rodziny. Takie modele wykonują zdjęcia, gdy ten człowiek pojawi się w kadrze.

Przed zakupieniem aparatu weź go do ręki, włącz i przyjrzyj się obiektywowi. Jeśli ten ma mikroskopijne wymiary, jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że wykona zdjęcia bardzo słabej jakości. Takie obiektywy powodują duże zniekształcenia (zwłaszcza przy krawędziach fotografii) oraz aberracje chromatyczne.

Poza tym mała szczelina obiektywu oznacza, że niewielka ilość światła dociera do matrycy. Nawet do średnio jasnych kadrów potrzebne więc będzie wydłużanie czasu naświetlania lub zwiększanie czułości, co automatycznie zmniejsza jakość fotografii. I nie pomoże tu matryca o kolosalnej rozdzielczości. Co z tego, że zdjęcie będzie można wydrukować na papierze formatu A3, jeśli jego jasność oraz ostrość będą nie do zaakceptowania.

Zwróć uwagę na ulokowanie obiektywu w korpusie aparatu. Często jest tak umieszczony, że użytkownik mimo woli zasłania go palcami. Obiektyw szybko się brudzi, a fatalny efekt widać podczas oglądania zdjęcia na komputerze.

Dobrze, jeśli aparat umożliwia wybranie półautomatycznych nastawów ekspozycji (z preselekcją czasu lub przysłony), a nawet ma tryby ręczne, umożliwiające dowolne manipulowanie tymi parametrami. Pozwoli to na eksperymentowanie z fotografią cyfrową.

Zwróć też uwagę na wielkość i jakość ekranu LCD w aparacie, szczególnie gdy nie ma wizjera. Ekran musi być na tyle jasny, byś mógł poprawnie ocenić fotografowaną scenę nawet przy słonecznej pogodzie. Musi też umożliwiać podglądanie sceny podczas patrzenia na ekran pod różnymi kątami.

Przyjrzyj się bateriom, z jakich korzysta aparat. Jeśli jest to unikatowe autorskie rozwiązanie producenta, musi mieć możliwie największą pojemność wyrażaną w miliamperogodzinach (mAh). Zbyt mała bateria po bardzo krótkim czasie się wyczerpie. W nieco bardziej komfortowej sytuacji są posiadacze aparatów korzystających z baterii typu AA (popularnych paluszków) lub akumulatorów takiego formatu. W razie ich całkowitego rozładowania wystarczy kupić takie paluszki i można nadal robić zdjęcia.

Od ostatniego testu kompaktowych aparatów fotograficznych (PC Format 5/2007, którego zwycięzcą został Olympus SP-510UZ, na zdjęciu) zwiększyły się rozdzielczości matryc z 6–7 do 8–10 milionów pikseli. Producenci starają się stosować przyzwoitej jakości obiektywy. Nowością jest autodetekcja twarzy oraz automatyczne podejmowanie akcji przez aparat w momencie wykrycia odpowiedniego obiektu. Co więcej, niektóre kompakty potrafią same wykonać zdjęcie, gdy ktoś się np. uśmiechnie.

W teście sprawdziliśmy szesnaście kompaktowych aparatów fotograficznych w cenie do około 1000 zł. Różniły się między sobą diametralnie nie tylko wyposażeniem i możliwościami, ale także jakością wykonywanych zdjęć. Niestety, modele o największej rozdzielczości i pokaźnej liczbie trybów fotografowania nie zawsze okazują się najlepsze.

Aparaty fotograficzne w tym przedziale cenowym mają matryce o rozdzielczości od 8 do 10 milionów pikseli. Tylko jeden (Pentax Optio S12) miał matrycę o rozdzielczości aż 12 milionów pikseli.

Niestety, większość aparatów ma przeciętne obiektywy, co znajduje odzwierciedlenie w jakości fotografii. Wyjątkiem jest Canon PowerShot SX100 IS o dużym obiektywie pozwalającym na uzyskanie 10-krotnego zbliżenia. Jest on jednak sporo większy od pozostałych testowanych kompaktów.

Niechlubnym wyjątkiem jest z kolei Benq DC X800, który ma bardzo mały obiektyw, do tego umieszczony w rogu obudowy. Podczas korzystania z przycisku powiększenia często nieumyślnie palcem wskazującym zakrywa się obiektyw. Na zdjęciu widać tylko palec, a nawet na „udanej” fotografii widoczne jest zanieczyszczenie obiektywu. Kiedy obiektyw jest czysty, aparat robi dobre zdjęcia.

Trzeba także przyznać, że wizjer optyczny stanowi teraz rzadkość. Spośród testowanych modeli mają go tylko dwa aparaty firmy Sony. Na szczęście większość urządzeń jest wyposażona w wytrzymałe baterie. Wyjątkiem są oba modele Benq, które nie dotrwały na jednym ładowaniu do końca testu.

Z pomiarów laboratoryjnych wynika, że każdy aparat ma jakieś słabe lub mocne strony. Najlepsze odwzorowanie kolorów w świetle dziennym to cecha czterech aparatów: obu modeli Casio, Panasonic i Premier. Duże przekłamania pojawiają się w aparatach Sony oraz w Nikon Coolpix L18.

Pod względem ostrości zdjęć plansz testowych bardzo dobrze wypadł Premier DS-A650 oraz Canon PowerShot SX100 IS. Słabiutko natomiast oba modele Benq, Nikon Coolpix L18 i Olympus µ840.

Szum jest najbardziej widoczny na zdjęciach robionych aparatem Casio Exilim EX-S10 (dotyczy to wyższych czułości ISO 400 czy ISO 1600). Z kolei przy minimalnej czułości największą ziarnistość mają zdjęcia z aparatu Canon PowerShot SX100, jednak wraz ze wzrostem czułości ich jakość nie pogarsza się w znaczny sposób, dzięki czemu można robić dobre zdjęcia przy słabym świetle.

Żaden aparat tej klasy nie wyróżnia się świetną geometrią. W trybie szerokokątnym każde zdjęcie ma bardzo duże (rzędu kilku procent) zniekształcenia poduszkowe.

Pod względem jakości wykonywanych zdjęć najwyższą ocenę zyskały aparaty Nikon Coolpix L18 i Pentax Optio S12, a na trzecim miejscu znalazł się Canon PowerShot SX100 IS. Oceny te uwzględniają różne warunki oświetleniowe podczas fotografowania, a także użycie funkcji zoom i makro.

Aparat ten jest większy niż pozostałe modele, ale za to ma całkiem duże możliwości. Niestety, w celu wykorzystania jego pełnego potencjału trzeba dysponować odrobiną wiedzy. Jako jedno z trzech testowanych urządzeń ma nastawy ręczne. Poza tym cechuje się dużym zoomem optycznym.

Aparat raczej dla początkujących użytkowników. Ma sporą liczbę trybów fotografowania, jest łatwy i wygodny w obsłudze. Do tego zapewnia dobrą jakość zdjęć. Jest wyposażony w funkcję śledzenia twarzy oraz rozpoznawania uśmiechu. Ciekawostkę stanowi funkcja retuszu twarzy.

Duże wrażenie robią efekty dźwiękowe, jakie użytkownik ustawia w aparacie. Naciśnięciu migawki może towarzyszyć np. szczeknięcie, a działanie samowyzwalacza jest sygnalizowane przez psie wycie. Oczywiście poza taką zabawną ciekawostką model ten ma duże możliwości i zapewnia dobrą jakość zdjęć.

Kolejny dość niepozornie wyglądający model, za to o naprawdę sporych możliwościach. Urządzenie zapewnia przede wszystkim bardzo wysoką jakość fotografii, zwłaszcza w trybie makro i przy maksymalnym powiększeniu. Szkoda, że aparat wyposażono w wyświetlacz słabej jakości.

Wrażenie robią małe wymiary i waga aparatu. Mimo mikroskopijnego wręcz obiektywu pod względem jakości uzyskiwanych zdjęć dorównuje najlepszym. Mankamentem tego modelu jest lokalizacja obiektywu, który można łatwo przez nieuwagę zakryć palcami i pobrudzić.

Model ten wyróżnia się ogromną jak na kompakty rozdzielczością matrycy (12 mln pikseli). Jest to jednak urządzenie dla początkujących fotografów. Aparat został wyposażony w dużą liczbę automatycznych trybów oraz w funkcję rozpoznawania twarzy. Zapewnia bardzo dobrą jakość zdjęć.

Kolejny aparat Nikona przeznaczony dla początkujących fotografów. Poza sporą liczbą automatycznych trybów ma także funkcję rozpoznawania twarzy. Ciekawostką jest opcja rozpoznawania i informowania o tym, że na wykonanym zdjęciu znajduje się choć jedna osoba, która ma zamknięte oczy.

Jest to drugi z testowanych aparatów umożliwiający ręczne nastawy ekspozycji. Poza tym oferuje sporą liczbę trybów automatycznych, w tym także funkcję śledzenia twarzy. Szkoda, że nie ma prawdziwej stabilizacji obrazu. Oferuje tylko trik polegający na automatycznym ustawieniu wysokiej czułości ISO.

Trzeci z kompaktów, które udostępniają ręczne tryby nastawów ekspozycji. Aparat ma też inną, bardzo ciekawą funkcję: pozwala na wykonanie dwóch zdjęć, które następnie zostaną połączone w jedno. Po wykonaniu pierwszego wyświetlany jest jego podgląd umożliwiający dopasowanie drugiego zdjęcia.

Aparat ma aż trzy tryby automatycznej migawki. Jednym z nich jest „łowienie” uśmiechów. Gdy urządzenie zarejestruje, że osoba w kadrze się uśmiechnęła, samo wykona zdjęcie. Poniekąd zwalnia to fotografa z polowania na atrakcyjne ujęcia. Irytującą cechą jest głośna praca silnika obiektywu.

Technicznie aparat wypada naprawdę ciekawie, ma dobre parametry, do tego oferuje całą masę trybów automatycznych. Niestety, uzyskiwane zdjęcia cechują się raczej przeciętną jakością. Dobrze za to wypadają zdjęcia w trybie makro. Nie można nic zarzucić także jakości odwzorowania kolorów.

Aparat przyciąga uwagę swym wyglądem. Niestety, w trakcie testów wyszła na jaw słaba jakość jego wykonania. Irytujący okazał się nieprecyzyjnie działający przycisk krzyżowy. Może też drażnić powolne działanie aparatu. Do zalet należy intuicyjne menu, obiektyw Pentaksa i przyzwoita jakość zdjęć.

Model ten wyróżnia się atrakcyjnym wyglądem. Poza tym ma sporo automatycznych trybów fotografowania. Jest także wyposażony w funkcję wykrywania twarzy oraz funkcję kompensacji cieni. Działanie tej ostatniej polega na rozjaśnianiu zaciemnionych elementów zdjęcia.

Jest to wyjątkowo płaski kompakt, więc bardzo wygodnie się go przenosi. Jednak z małymi wymiarami wiążą się komplikacje w obsłudze. Utrudniają ją bardzo małe i płaskie przyciski. Słabe miejsce urządzenia w teście wynika z kiepskiej jakości zdjęć, zwłaszcza tych robionych przy słabym świetle.

Choć Sony jest dobrą marką na rynku aparatów, to kompakty nie są najmocniejszą stroną tej firmy. Model DSC-W150 robi zdjęcia o niezłej ostrości, jednak są one słabe pod względem kolorystyki, mają też pokaźne zniekształcenia geometrii. Generalnie uzyskiwane fotografie pozostawiają wiele do życzenia.

Mniejsza, ale i tańsza odmiana modelu W150, wyposażona w matrycę o mniejszej rozdzielczości. Aparat jest przeznaczony dla początkujących użytkowników. Niestety, jakość wykonywanych nim zdjęć pozostawia wiele do życzenia, zarówno pod względem ostrości, jak i odwzorowania kolorów.

0 komentarzy

Zostaw komentarz