Co prawda amerykańska korporacja postanowiła przystać na wymagania postawione przez Unię Europejską, acz nie kryje, że ma do nich sporo zastrzeżeń.
Jak podaje serwis Reuters, Google zdecydowało się przystać na wystosowany przez Unię Europejską kodeks postępowania. Został on opracowany, aby pomóc przedsiębiorstwom w dostosowaniu się do obowiązujących na terenie wspólnoty przepisów dotyczących sztucznej inteligencji, a zgoda na warunki wyszczególnione w dokumencie jest zupełnie dobrowolne. O tytułowym fakcie poinformował Kent Walker, czyli prezes ds. globalnych firmy, niemniej przekazał przy tym, że ma sporo zastrzeżeń co do tego projektu.
Unijny kodeks postępowania został przygotowany przez 13 niezależnych ekspertów i, jak już zostało napomknięte, ma na celu udzielenie korporacjom, które złożyły pod nim podpis, „pewności prawnej co do sposobu spełniania wymogów ustawy o sztucznej inteligencji”.
Google uznało, że złożenie parafki pod dokumentem będzie rozsądnym posunięciem. Wedle tego, co możemy przeczytać na firmowym blogu:
Dołączymy do kilku innych firm, w tym amerykańskich dostawców modeli, podpisując Kodeks postępowania Unii Europejskiej w zakresie sztucznej inteligencji ogólnego przeznaczenia. Robimy to z nadzieją, że kodeks ten, w miarę jego stosowania, będzie promował dostęp obywateli i przedsiębiorstw europejskich do bezpiecznych, pierwszorzędnych narzędzi sztucznej inteligencji, gdy tylko staną się one dostępne. Szybkie i powszechne wdrożenie jest ważne. Europa może znacznie zyskać, potencjalnie zwiększając swoją gospodarkę o 8% (1,4 bln euro) rocznie do 2034 roku.
Kent Walker
Walker nie omieszkał przy tym wspomnieć, że sama ustawa o sztucznej inteligencji wciąż może wywrzeć negatywny wpływ na rozwój technologii na Starym Kontynencie. Jak możemy przeczytać:
Dołączymy do kilku innych firm, w tym amerykańskich dostawców modeli, podpisując Kodeks postępowania Unii Europejskiej w zakresie sztucznej inteligencji ogólnego przeznaczenia. Robimy to z nadzieją, że kodeks ten, w miarę jego stosowania, będzie promował dostęp obywateli i przedsiębiorstw europejskich do bezpiecznych, pierwszorzędnych narzędzi sztucznej inteligencji, gdy tylko staną się one dostępne. Szybkie i powszechne wdrożenie jest ważne. Europa może znacznie zyskać, potencjalnie zwiększając swoją gospodarkę o 8% (1,4 bln euro) rocznie do 2034 roku.
Kent Walker
Kent Walker podkreślił, że on i jego firma czują się zobowiązani do współpracy z europejskim Urzędem ds. Sztucznej Inteligencji. Google ma zamiar dołożyć własną cegiełkę do przedsięwzięcia i zadbać o to, aby kodeks ewoluował wraz z rozwojem AI. Amerykańskie przedsiębiorstwo obiecało przy tym, że planuje „aktywnie wspierać podejście proinnowacyjne”, które ma spore szanse zaowocować przyszłymi inwestycjami w Europie, co, wedle słów Walkera, będzie niosło korzyść dla wszystkich, nie tylko mieszkańców Starego Kontynentu.
Co zaś tyczy się pozostałych gigantów technologicznych zza oceanu – źródła Reuters wskazują na to, że pod kodeksem swój podpis złoży także Microsoft. Z drugiej strony Meta kategorycznie odmówiła przystania na zawarte w nim warunki, powołując się przy tym na niepewność prawną.
0 komentarzy