AktualnościKibice nie mogli dostać się na mecz, ponieważ policja uwierzyła halucynacjom Copilota. Komendant obwinia Microsoft, a korporacja umywa ręce

Kibice nie mogli dostać się na mecz, ponieważ policja uwierzyła halucynacjom Copilota. Komendant obwinia Microsoft, a korporacja umywa ręce

Do kuriozalnej sytuacji doszło w Wielkiej Brytanii. Na mocy decyzji policji w ubiegłym listopadzie kibice Maccabi Tel Aviv nie mogli uczestniczyć w meczu z Aston Villa ze względu na wygenerowane przez Copilota doniesienia na temat ich skandalicznego zachowania w trakcie... nieistniejącego spotkania między Maccabi Tel Aviv a West Ham. Komendant zrzucił winę na Microsoft, ten zaś twierdzi, że służby powinny weryfikować otrzymane informacje.

Microsoft Copilot
Microsoft Copilot
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Brytyjska policja udowodniła, że halucynacje sztucznej inteligencji mogą zostać potraktowane jako uzasadnienie irracjonalnych działań. Kibice izraelskiej drużyny Maccabi Tel Aviv w minionym listopadzie nie zostali dopuszczeni do udziału w meczu ze względu na skandaliczne zachowanie, jakiego rzekomo dopuścili się w przeszłości podczas spotkania z West Ham. Szkopuł w tym, iż taka gra nigdy nie miała miejsca i stanowi wymysł Copilota, czyli opartego na sztucznej inteligencji narzędzia Microsoftu. Nie przeszkodziło to jednak służbom w zawarciu fałszywych informacji w oficjalnym raporcie, co poskutkowało wspomnianym zakazem dla fanów piłki nożnej.

Copilot wymyślił mecz pomiędzy West Ham a Maccabi Tel Aviv

Szczęście w nieszczęściu, prawda wyszła na jaw, a komendant główny Policji West Midlands został zmuszony do wyjaśnienia sytuacji. Craig Guildford całą odpowiedzialność za wydarzenie zrzucił na Microsoft i jego oprogramowanie, acz, jak podaje Tom Warren z The Verge, jeszcze kilka tygodni temu mężczyzna zaprzeczał, jakoby błędny raport został przygotowany z pomocą sztucznej inteligencji. Pierwotnie Guildford przekonywał, że pomyłka jest wynikiem przeszukiwania mediów społecznościowych, później zaś utrzymywał, iż wina leży jednak po stronie problemów z wynikami wyszukiwania Google.

Guildford wystosował oficjalne pismo w tej sprawie, z którego wynika, iż sam komendant o udziale Copilota w procesie przygotowywania raportu dowiedział się dopiero niedawno.

W ramach przygotowań do odpowiedzi służbowej na zapytanie HMICFRS w tej sprawie, w piątek po południu dowiedziałem się, że błędny wynik dotyczący meczu West Ham – Maccabi Tel Aviv wynikał z użycia programu Microsoft Co Pilot. Zarówno ACC O’Hara, jak i ja do piątku po południu sądziliśmy, że mecz West Ham został zidentyfikowany wyłącznie za pomocą wyszukiwarki Google. Zostanie to dokładniej wyjaśnione w dodatkowych materiałach przekazanych komisji.

Craig GuildfordKomendant główny Policji West Midlands

Microsoft, który został bezpośrednio zaangażowany w tę sytuację, podkreślił, iż nie był w stanie odtworzyć tego konkretnego błędu z użyciem Copilota. Wirtualny asystent podobno utrzymuje, że nie wie nic na temat spotkania między Maccabi Tel Aviv i West Ham, więc wersja brytyjskiego komendanta policji pozostaje niepotwierdzona. Korporacja zaznaczyła przy tym, iż wszystkie informacje podawane przez jej oprogramowanie powinny być weryfikowane, jako że dopisek "Copilot może popełniać błędy" nie znalazł się u dołu interfejsu bez powodu.

Przytoczona sytuacja stanowi niezbity dowód na to, że ślepa wiara w sztuczną inteligencję i generowane przez nią rewelacje może mieć negatywne konsekwencje. Tym razem skończyło się na zawodzie dla kibiców, niemniej fakt, że policja nie sprawdza prawdziwości otrzymanych danych, wzbudza wiele zastrzeżeń.

Jakub Dmuchowski, redaktor pcformat.pl

Wybrane dla Ciebie