Nowy kodeks bezpieczeństwa internetowego, zatwierdzony przez australijskiego komisarza ds. e-bezpieczeństwa, zobowiązuje największe wyszukiwarki – w tym Google i Microsoft – do wprowadzenia systemów weryfikacji wieku dla zalogowanych użytkowników. Ma to na celu lepszą ochronę dzieci przed treściami nieodpowiednimi.
Australijscy internauci, którzy korzystają z wyszukiwarek będąc zalogowanymi na konta firm Google, Microsoft czy Yahoo, już wkrótce zostaną objęci obowiązkową kontrolą wieku. W myśl nowego kodeksu bezpieczeństwa internetowego, zatwierdzonego przez eSafety Commissioner, firmy technologiczne mają sześć miesięcy na wdrożenie odpowiednich systemów.
Zmiana dotyczy większości australijskich użytkowników, ponieważ ogromna część społeczeństwa przegląda internet zalogowana do usług takich jak Gmail, YouTube czy Outlook – co oznacza, że nowe przepisy obejmą miliony osób.
Zgodnie z kodeksem, jeżeli algorytmy wykryją, że zalogowany użytkownik jest prawdopodobnie dzieckiem poniżej 18. roku życia, wyszukiwarka automatycznie aktywuje maksymalne ustawienia filtrów bezpieczeństwa. Będą one blokować pornografię, brutalne sceny i przemoc – także w reklamach.
Nowe przepisy nie będą wymagać weryfikacji wieku dla użytkowników niezalogowanych. Jednak nawet ci użytkownicy zobaczą rozmyte grafiki w wynikach wyszukiwania, jeśli zostaną wykryte treści pornograficzne lub ekstremalnie brutalne.
Kodeks został opracowany wspólnie z Digital Industry Group Inc. (DIGI), do której należą m.in. Google, Microsoft i Yahoo. Dokument został zarejestrowany przez komisarz ds. e-bezpieczeństwa Julie Inman Grant, która podkreśla, że nowe zasady są jednym z trzech zatwierdzonych kodeksów branżowych obejmujących wyszukiwarki, hosting danych i operatorów telekomunikacyjnych. W wypowiedzi dla The Guardian mówi:
To kluczowe, aby zapewnić wielowarstwowe podejście do bezpieczeństwa, które nakłada odpowiedzialność na krytyczne punkty w technologicznej infrastrukturze – takie jak sklepy z aplikacjami czy urządzenia, przez które dzieci uzyskują pierwszy kontakt z internetem i deklarują swój wiek.
Julie Inman Grant
Firmy, które nie dostosują się do nowych regulacji, mogą zapłacić nawet 49,5 miliona dolarów australijskich za każde naruszenie. Kodeks nakłada także obowiązki dotyczące stałego rozwoju technologii wyszukiwania i weryfikacji wieku, a także reagowania na zapytania o samookaleczenia czy zaburzenia odżywiania przez przekazywanie informacji kryzysowych.
Google już potwierdziło, że rozpoczęło testowanie technologii szacowania wieku opartej na sztucznej inteligencji w Stanach Zjednoczonych. Microsoft także bada rozwiązania związane z weryfikacją wieku, z uwzględnieniem wpływu na prywatność i bezpieczeństwo użytkowników.
Wkrótce ograniczenia także dla AI i mediów społecznościowych
Komisarz zapowiedziała, że pracuje nad sześcioma dodatkowymi kodeksami – dotyczącymi m.in. sklepów z aplikacjami, producentów urządzeń i platform społecznościowych. Ich celem jest dalsze ograniczenie dostępu dzieci do nieodpowiednich treści, również w kontekście generatywnej sztucznej inteligencji i chatbotów.
Grant zapowiada, że jeżeli branża nie dostarczy rozwiązań spełniających oczekiwania społeczne, jej urząd przejdzie do ustanowienia obowiązkowych standardów.
0 komentarzy