Przejdź do treści

Rząd Izraela nie przyznaje się do Pegasusa

Izrael reaguje na sankcje nałożone na firmę NSO Group

W sobotę (6 listopada) minister spraw zagranicznych Izraela Yair Lapid zaprzeczył związkom rządu z NSO Group. Firmę tę w zeszłym tygodniu administracja Joe’a Bidena umieściła na czarnej liście w związku z wykorzystywaniem jej oprogramowania szpiegującego Pegasus do działań zagrażających bezpieczeństwu narodowemu oraz polityce zagranicznej USA.

Kilkanaście organizacji przeprowadziło dochodzenie, z którego wynika, że Pegasus był używany do ataków na smartfony dziennikarzy, obrońców praw człowieka i urzędników państwowych na całym świecie.

Izraelska firma eksportuje Pegasusa dzięki licencji ministerstwa obrony. Po sygnałach o wykorzystywaniu programu do operacji celów izraelski rząd uruchomił procedurę badania działalności NSO Group. Do tej pory nic nie wiadomo efektach tej kontroli ani o ograniczeniu sprzedaży Pegasusa za granicę.

Minister Lapid powiedział na konferencji prasowej w Jerozolimie, że NSO Group to firma prywatna i nie ma nic wspólnego z rządem Izraela. Podkreślił, że jego państwo stosuje bardzo surowe reguły cyberbezpieczeństwa i zamierza nadal tak postępować.

Jest to pierwszy komentarz wysokiego rangą urzędnika rządu Izraela po ogłoszonej w środę decyzji Departamentu Handlu USA o umieszczeniu NSO na czarnej liście.

Izraelski producent Pegasusa wskutek znalezienia się na czarnej liście nie będzie mógł sprzedawać oprogramowania w Stanach Zjednoczonych ani kupować tam niektórych produktów bez rządowej licencji.

0 komentarzy

Zostaw komentarz