Przejdź do treści

Test Corel VideoStudio Pro X5 – Kowalski jak Spielberg

Rozwój technologii spowodował, że dziś praktycznie każdy posiadacz smartfonu i aparatu cyfrowego może spróbować swoich sił w roli filmowca. Corel przygotował oprogramowanie o sporych możliwościach i proste w obsłudze.

Zaletą Video-Studio Pro X5 jest spora baza wideowarsztatów ułatwiających rozpoczęcie pracy użytkownikom, którzy nie mieli jeszcze okazji montować plików wideo na swoim komputerze. Co ważne, wideo- warsztaty opatrzono polskimi napisami dialogowymi. Sam proces montażu jest ułatwiony nie tylko za sprawą licznych efektów i gotowych modułów, ale również dzięki możliwości dodawania generowanej automatycznie ścieżki dźwiękowej. Jedyne, do czego można mieć zastrzeżenia, to niezbyt rozbudowana biblioteka przejść.

Zupełnie nową funkcją w VideoStudio Pro X5 jest możliwość przechwytywania ekranu – zarówno obrazów statycznych, jak i wideo. Producent zachwala nowe rozwiązanie jako przydatne w samodzielnym tworzeniu różnych samouczków i wideoporad. Przechwycony obraz możemy od razu umieścić na ścieżce edycyjnej.

Nowa wersja to pełne wsparcie dla wszystkich współczesnych technologii pozwalających na szybsze wykonywanie obliczeń towarzyszących przetwarzaniu strumieni wideo. Nowy

VideoStudio Pro potrafi korzystać nie tylko z wielordzeniowych procesorów, ale również z mocy obliczeniowej układów graficznych. Gotowy projekt można nagrać na płytach DVD czy blu-ray, zapisać w pliku wideo w różnych formatach (m.in. WMV, MP4, 3GP, FLC/FLI, WebM czy AVI), wysłać od razu do popularnych serwisów online (YouTube, Vimeo, Facebook czy Flickr), a także przygotować tak, by zmontowany materiał był gotowy do umieszczenia na stronie zgodnej z HTML5. Wyjściowy materiał przeznaczony na stronę HTML5 może być zakodowany do MPEG4 i WebM. Warto dodać, że nowe oprogramowanie VideoStudio umożliwia również obróbkę i eksport filmów 3D.

0 komentarzy

Zostaw komentarz