Przejdź do treści

Wideo na cztery sposoby

Asus P5N7A-VM to klasyczna płyta formatu Micro ATX do komputerów domowych, współpracująca ze wszystkimi procesorami Intela z podstawką LGA775. Możliwości zintegrowanego z chipsetem układu graficznego kwalifikują ją do zastosowań multimedialnych.

Testowana płyta jest wyposażona w nowy chipset firmy Nvidia ze zintegrowanym układem graficznym GeForce 9300. W odróżnieniu od szeroko dostępnych płyt z układami Intela, ta ma znacznie większe możliwości. Grafika jest zgodna z bibliotekami DirectX 10, technologia PureVideo HD wspomaga odtwarzanie filmów wysokiej rozdzielczości. Po instalacji dodatkowej karty graficznej płyta może działać w konfiguracji Hybrid SLI (układy graficzne, zintegrowany i dodatkowy, mogą współpracować ze sobą).

Cechą charakterystyczną są aż cztery wyjścia wideo: D-Sub, DVI, HDMI oraz DisplayPort. Niestety, jednocześnie może być wykorzystane tylko jedno złącze cyfrowe monitora, drugi można podłączać przez D-Sub. Płyta główna obsługuje również takie zaawansowane technologie, jak PhysX czy Nvidia CUDA, ale niestety wydajność samego zintegrowanego układu graficznego rozczarowuje. Co prawda jest wyższa o ponad połowę niż w przypadku Intela G45, jednak wciąż zbyt mała, by można było swobodnie pograć we współczesne gry.

Testowana płyta główna nie jest przeznaczona dla użytkowników wymagających wysokiej wydajności ogólnej komputera, o czym świadczy kilka faktów. Dla przykładu, maksymalna częstotliwość magistrali FSB wynosi 333 MHz, obsługiwane są tylko pamięci DDR2 800. Co prawda chipset może współpracować również z pamięciami DDR3, ale prawdopodobnie ze względu na ich obecne ceny odpowiednie złącza nie zostały na płycie zamontowane. Ograniczona częstotliwość magistrali ma też z pewnością wpływ na niewielkie możliwości overclockingu, nie sprzyja temu również 4-fazowy układ zasilania.

Projektanci z Asusa nie popełnili większych błędów przy rozplanowaniu płyty, może z wyjątkiem zamiany miejscami złącza stacji dyskietek i złącza interfejsu ATA. Na szczęście porty te są coraz rzadziej wykorzystywane, więc nie jest to duży problem. Dziwi jednak całkowity brak oznaczeń panelu podłączeniowego, co powoduje konieczność korzystania z instrukcji.

0 komentarzy

Zostaw komentarz