Przejdź do treści

Wikipedia Gacha: Lubisz czytać ciekawostki i otwierać paczki z losową zawartością? Teraz możesz to połączyć

Lubicie otwierać skrzynki i paczki z losową zawartością, a płynne skakanie z jednej strony Wikipedii na kolejną to jeden z waszych ulubionych sposobów spędzania wolnego czasu? Teraz możecie to połączyć za sprawą projektu o wielce wymownej nazwie Wikipedia Gacha. Co więcej, wyciągane z zestawów kartoniki nie są bezużyteczne – każdy z nich ma unikatowe statystyki, które znajdują zastosowanie podczas… walki.

Wikipedia Gacha, czyli losowe paczki z ciekawostkami

Zacznijmy od tego, że omawiania Wikipedia Gacha dostępna jest bezpłatnie w sieci, a z zabawną grą możemy zapoznać się na jej stronie internetowej. Jako że gacha w tytule zobowiązuje, fundamentalnym aspektem rozgrywki jest budowanie kolekcji z losowych kart będących niczym więcej, jak ciekawostkami zaczerpniętymi wprost ze wspomnianej Wikipedii. Nikogo nie powinno więc dziwić, że w świeżo otwartym pakiecie możemy znaleźć Jacka Stachurskiego lub Miodowe lata. Co więcej, wszystkie zdobycze mogą pochwalić się stopniem rzadkości – poczynając od tych najzwyklejszych, oznaczonych jako pospolite, w okolicach legendarnie rzadkich (szczerze mówiąc, na taki łup nie udało mi się jeszcze trafić mimo wielu podjętych prób) kończąc.

Jak już zostało napomknięte, prócz stopnia rzadkości, niezwykle istotnego w przypadku wielu kolekcjonerskich gier karcianych (a przynajmniej ważnego dla interesujących się nimi kolekcjonerów), każdy ze zbieranych kartoników posiada swoje statystyki. Sprowadzają się one do ataku i obrony, a spożytkowane zostają podczas toczonych w jednym z trzech trybów bitwy: codziennej walce z bossem (tzw. raid), losowej potyczce lub starciu drużynowym.

Pierwszy z nich, ów raid, polega na atakowaniu samotnego, aczkolwiek niezwykle potężnego i wytrzymałego niemilca (dzisiaj, tj. 18 marca, okazał się nim „Styl filmowy Christophera Nolana”) za pośrednictwem maksymalnie 10 posiadanych kart. Drugi tryb, czyli losowa potyczka, to walka 1 na 1 z przeciwnikiem na podobnym poziomie. Z kolei w ramach wspomnianego starcia drużynowego naprzeciw siebie stają dwa zespoły, każdy złożony z 5 kart. Jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, zwycięża ten, kto najdłużej utrzyma się na nogach. Ze względu na osobiste doświadczenia czuję się zobligowany do napisania, iż pobicie „filmowego stylu Christophera Nolana” (dosłownie i w przenośni) zadaniem łatwym do realizacji nie jest, jako że najlepsze karty z mojej kolekcji zostały znokautowane już w trzeciej turze.

Swoje skarby możemy przeglądać z poziomu kolekcji, a jako że wszystkie karty są odpowiednikami wpisów na popularnej encyklopedii internetowej, łącznie możemy zdobyć ich 6 746 498. Jak więc widać, na brak zajęcia przez długi czas nie będzie można narzekać, choć zebranie kompletu graniczy z cudem.

Warto przy tym zaznaczyć, że choć bawić się możemy (a nawet musimy, albowiem żadnych mikrotransakcji nie uświadczymy) bez potrzeby wydawania złamanego grosza, liczba dostępnych do otwarcia paczuszek jest limitowana. Kolejne zestawy zdobywamy z upływem czasu, a także za sprawą wykonywania codziennych zadań, takich jak odwiedzenie jednej ze stron na Wikipedii, wyciągnięcie niezwykle rzadkiego kartonika lub obejrzenie krótkiej reklamy.

0 komentarzy

Zostaw komentarz