"Za pięć lat każdy będzie miał towarzysza w postaci sztucznej inteligencji". Szef działu AI Microsoftu dzieli się swoją dystopijną wizją
Microsoft zdaje się stawiać wszystkie karty na sztuczną inteligencję, a wysoko postawieni przedstawiciele korporacji coraz bardziej zaciekle przekonują, iż AI stanie się integralną częścią naszej przyszłości. Wedle Mustafy Suleymana, szefa działu zajmującego się rzeczoną technologią, już w ciągu pięciu najbliższych lat każda osoba doczeka się osobistego kompana AI, który "będzie ją dogłębnie znał".
Czy modele sztucznej inteligencji staną się naszymi przyjaciółmi oraz powiernikami? Wedle szefa działu AI Microsoftu, Mustafy Suleymana jest to jedynie kwestią czasu, a bieżące trendy podobno jasno wskazują na to, że w przeciągu najbliższych 5 lat wszyscy będziemy mieli osobistego kompana ulepionego z algorytmów. Suleyman nie zdradził, na czym dokładnie oparł swoje przekonania, niemniej mężczyzna jest zdania, iż wszechobecność sztucznej inteligencji nie jest powodem do obaw, a wręcz przeciwnie – powinniśmy tryskać radością na samą myśl o tym, że na każdym kroku będzie towarzyszył nam byt "widzący to, co my widzimy" oraz "słyszący to, co my słyszymy".
Kompan AI dla każdego
Rozwój technologii jest nieunikniony, a Microsoft, będący jednym z największych promotorów sztucznej inteligencji na świecie, stara się forsować narrację, wedle której już za kilka lat AI nie będzie odstępować nas nawet na krok. Wspomniany już Mustafa Suleyman, jeden z głównodowodzących giganta z Redmond, podzielił się z internautami swoimi poglądami na temat przyszłości wirtualnych kompanów.
Wypowiedź mężczyzny nie jest długa, niemniej udało się w niej zawrzeć tak wiele kontrowersyjnych fragmentów, że trudno nie docenić odwagi Microsoftu – w końcu mało kto byłby skłonny forsować narrację, która na każdym kroku spotyka się z zażartą krytyką. O to, co dokładnie do przekazania w kontekście towarzyszy AI miał Mustafa Suleyman:
Myślę, że za pięć lat każdy będzie miał swojego osobistego towarzysza AI, który będzie znał go tak dobrze i osobiście, że zacznie z nim dzielić życie. Będzie widział to, co ty widzisz, słyszał to, co ty słyszysz, rozumiał twój kontekst, twoje preferencje, motywacje i będzie jak zawsze obecny pomocnik lub przyjaciel, który pomoże ci sprostać wielkim wyzwaniom życia.
Czy wizja towarzyszącego nam od świtu do zmierzchu oprogramowania będącego własnością korporacji brzmi zachęcająco? Wbrew przekonaniom Microsoftu, mało kto jest zwolennikiem tego pomysłu. Jak już się okazało przy okazji Windowsa 11, to, co firma sądzi o danym rozwiązaniu i jego użyteczności, rzadko kiedy pokrywa się z poglądami konsumentów. Internaucie słusznie zwrócili uwagę na kwestię prywatności, która to przez wszechobecną AI byłaby regularnie naruszana – czy nam się to podoba, czy też nie. Oczywiście wszystko w imię naszego komfortu, ponieważ, wedle zapewnień korporacji, to właśnie jego zapewnienie jest jej priorytetem.
Biorąc pod uwagę, że już tradycyjne czatboty pokroju ChataGPT potrafiły doprowadzić do tragedii, uwzględniając nakłonienie dzieci do popełnienia samobójstwa lub samookaleczania, skorzystanie z usług bardziej rozwiniętego towarzysza AI, obecnego przy nas 24/7, może nie być najlepszym pomysłem.
Jako że poruszony został temat Microsoftu, klasycznie warto przypomnieć o tym, że obecnie przedsiębiorstwo znane jest pod alternatywną nazwą, a jest nią Microslop.
Jakub Dmuchowski, redaktor pcformat.pl