Przejdź do treści

W poszukiwaniu cyfrowego raju

Polska znalazła w pierwszej dziesiątce krajów o najwyższej jakości internetowych łączy i dostępności e-administracji.

Wskaźnik Digital Quality of Life (DQL) został obliczony dla 85 państw, w których mieszka łącznie 6,3 miliarda ludzi. Co interesujące, wskaźniki gospodarcze, takie jak produkt krajowy brutto na głowę, nie przekładają się wprost na poziom cyfrowych usług w poszczególnych państwach. Przykładowo, DQL dla Stanów Zjednoczonych był dopiero 22. w zestawieniu zbiorczym.

Podczas obliczania poziomu cyfrowej jakości życia brano pod uwagę pięć składników:

  • przystępność cenową internetu (średnią liczbę godzin, które należy przepracować aby pokryć koszty najtańszego w kraju łącza szerokopasmowego);
  • jakość Internetu (uwzględniającą szybkość transmisji w sieciach szerokopasmowych i komórkowych oraz stabilność działania łączy obu typów);
  • infrastrukturę elektroniczną (odsetek osób korzystających z internetu);
  • bezpieczeństwo elektroniczne (przepisy regulujące zagadnienia cyberbezpieczeństwa i zasady ochrony danych osobowych wraz z poziomem ich zapewnienia);
  • poziom zaawansowania krajowej e-administracji (dostępność elektronicznych urzędów).

Jak się okazuje, w pierwszej dziesiątce zestawienia krajów o najwyższym wskaźniku DQL dominują państwa europejskie. Pierwsze miejsce zajmuje Dania, drugie Szwecja, a trzecie Kanada. Kolejne lokaty przypadły Francji, Norwegii, Holandii, Wielkiej Brytanii, Izraelowi, Japonii i Polsce.

Łącza szerokopasmowe są najbardziej przystępne cenowo w Izraelu, Kanadzie i Azerbejdżanie. Najwyższą jakość połączeń zapewniają operatorzy z Singapuru, Szwecji i Holandii. Najlepszą e-infrastrukturą mogą pochwalić się Zjednoczone Emiraty Arabskie, Szwecja i Dania. Wielka Brytania, Francja i Litwa przodują w dziedzinie bezpieczeństwa cybernetycznego. Singapur, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone mają najlepiej rozwiniętą e-administrację.

Jeśli chodzi o relację między zamożnością społeczeństwa a jakością cyfrowego życia, należy wspomnieć o pojawieniu się zaskakujących wyników.

Trzy państwa o wysokim PKB w przeliczeniu na mieszkańca – Bahrajn, Kuwejt i Arabia Saudyjska – mają stosunkowo niski wskaźnik DQL. Autorzy raportu twierdzą, że wynika to ze słabej infrastruktury, niskiego poziomu zabezpieczeń przesyłanych informacji i lekceważenia powszechnie przyjętych zasad ochrony danych osobowych. Mała jest ponadto dostępność e-administracji.

Niespodzianką natomiast jest poziom DQL odnotowany w 13 krajach, których nie sposób nazwać zamożnymi. W ich przypadku niskiemu (lub najwyżej przeciętnemu) PKB na mieszkańca odpowiada dobra jakość cyfrowych usług. W takim zestawieniu prym wiedzie Polska. Pozostałe pozycje zajmują Azerbejdżan, Bułgaria, Chiny, Chorwacja, Grecja, Węgry, Łotwa, Litwa, Malezja, Rumunia, Słowacja i Urugwaj.

0 komentarzy

Zostaw komentarz