Już we wrześniu będzie można kupić ten elektryczny rower niesamowitej mocy i o wysokiej cenie.
Jeep ujawnił swoje plany produkcji rowerów elektrycznych podczas przerwy reklamowej towarzyszącej finałowi Super Bowl. Wtedy po raz pierwszy pokazano rower górski pod mało oryginalną nazwą „E-Bike”. Ma on silnik o mocy 750 W, opony o szerokości 4,8 cala i zawieszenie Fire-Link. Na jednym ładowaniu akumulatora można przejechać nawet 64 km. Waży jednak dwa razy więcej niż normalny rower do zjazdów wyczynowych. Jego cena też może niektórych zaskoczyć. Za jednoślad, który powstaje we współpracy z północnoamerykańską firmą QuietKat trzeba będzie zapłacić minimum 6000 dolarów.
Jeep to nie pierwsza motoryzacyjna firma, która wyprodukowała elektryczny rower. Wcześniej swoją ofertę o pojazdy tego typu poszerzyły m.in. Audi, BMW, Ford, Peugeot i Skoda. Natomiast Fiat – elektryczną hulajnogę.
0 komentarzy