Epic Games i Google, mimo sporu o długiej historii, postanowiły zakopać topór wojenny i połączyć siły w ramach prac nad projektem, który został przedstawiony jako „przeglądarki metaverse”. Mimo że samo metaverse nie jest niczym nowym, tak szczegóły na temat wspólnego przedsięwzięcia amerykańskich korporacji pozostają nieznane. Szczątkowe informacje, wygrzebane z dokumentów i umów, wskazują na to, że będziemy mieli do czynienia z oprogramowaniem służącym do „nawigacji oraz eksploracji światów metawersum”, aczkolwiek samo w sobie nie wyjaśnia to zbyt wiele. Niewykluczone, że więcej konkretów na ten temat poznamy w najbliższej przyszłości, a biorąc pod uwagę, iż prezes Epic Games, Tim Sweeney, zobowiązał się do powstrzymania od krytykowania posunięć nowego partnera w interesach, jest spora szansa na to, że plany uda się zrealizować.
Nadchodzą „przeglądarki metaverse”, aczkolwiek mało kto wie, czym one są
Czym jest metaverse bądź też metawersum? Wedle najprostszej definicji to wirtualna przestrzeń online, najczęściej trójwymiarowa, w której reprezentowani przez awatary użytkownicy mogą spędzać czas na zabawie, grze oraz wchodzeniu w interakcje ze sobą nawzajem. Miejsca takie zazwyczaj, aczkolwiek nie zawsze, łączą elementy rzeczywistości rozszerzonej lub wirtualnej, często spotykane są również rozwiązania znane z mediów społecznościowych.
W przeszłości jednym z największych orędowników metaverse była Meta, niemniej jakiś czas temu amerykański koncern ogłosił zmianę swoich priorytetów i prym przejęła sztuczna inteligencja. Nie oznacza to oczywiście, iż Mark Zuckerberg i spółka mieli wyłączność na takie wirtualne światy. Wręcz przeciwnie – jednym z największych i najbardziej popularnych metawersów jest należący do Epic Games Fortnite, który wyewoluował z gry battle royale w ogromne sieciowe środowisko i miejsce spotkań dla wielu osób.
Wracając jednak do spowitych mgłą tajemnicy planów Epica i Google – jak słusznie zauważył Jay Peters z The Verge, pierwsze wzmianki na temat przedsięwzięcia pochodzą jeszcze ze stycznia, kiedy to podczas sądowej rozprawy zostały wyciągnięte dokumenty z zamazaną treścią dotyczącą właśnie metawersum. Z widocznych skrawków umowy wynika, iż obiektem współpracy między przedsiębiorstwami jest stworzenie narzędzia, którego głównym celem będzie umożliwienie „nawigacji i eksploracji światów metaverse”, a także „obsługa wirtualnych przedmiotów i tożsamości, które można przenosić między różnymi światami w przeglądarce metaverse”. W materiale znalazła się także notka, iż technologia ta „musi obsługiwać nowoczesne względy bezpieczeństwa, w tym możliwości piaskownicy, ograniczenia wykonywania kodu i bezpieczne połączenia”.
W opublikowanym 4 marca wpisie na blogu Epic Games zawarta została wzmianka dotycząca tego, że „Google podejmie kroki w celu wsparcia przyszłego otwartego metawersum”, niemniej i w tym miejscu ze świecą szukać jakichkolwiek szczegółów. Pozostaje więc uzbroić się w cierpliwość i liczyć na to, że w najbliższym czasie któraś z tytułowych firm (a być może obie, skoro zostały partnerami biznesowymi) puści nieco pary z ust na temat tajemniczego projektu.
0 komentarzy