Są osoby, dla których zwykły GeForce RTX 5090 nie jest wystarczająco ekskluzywny (gwoli przypomnienia – ceny rzeczonego GPU zaczynają się w naszym kraju od niespełna 16 000 zł) i pragną go jeszcze nieco podrasować – np. obudowując go kilkoma kilogramami złota. Mimo że powstał wyłącznie jeden egzemplarz karty ROG Astral Real Gold Edition, który został zaprezentowany światu podczas targów Bilibili World 2025, jego produkcja okazała się strzałem w dziesiątkę, a nabywca urządzenia może pogratulować sobie smykałki do biznesu. Sprzęt, który jeszcze w sierpniu ubiegłego roku był wart ok. 540 000 dolarów, obecnie wycenia się na ponad 817 000 „zielonych”, a wszystko za sprawą ogromnego skoku wartości cennego kruszcu, który został wykorzystany do stworzenia ekskluzywnej obudowy dla potężnego procesora graficznego.
Złoty RTX 5090 jest już wart ponad 817 000 dolarów
Zacznijmy od tego, że w sprzedaży jest „uboga” (o ile tak można napisać o produkcie pokrytym warstwą złota) wersja rzeczonego GeForce’a, czyli ROG Astral GeForce RTX 5090 Dhahab Edition przygotowany przez Asusa. Karta ta może pochwalić się 6,5-gramową powłoką ze złota próby 999, która podkreśla jej status „ekskluzywnego przedmiotu kolekcjonerskiego”. Jeśli jednak napomknięte 6,5 gramów złota to za mało, w sukurs przychodzi RTX 5090, na którym tego materiału znalazło się… około 5 kg. Łączna waga sprzętu wynosi mniej więcej 7,2 kg, jako że i sam procesor oraz system chłodzenia nie należą do najlżejszych.

Jak podaje portal VideoCardz, wbrew początkowym przewidywaniom rzeczona karta po lipcowym pokazie w Szanghaju nie trafiła do kosza na śmieci, a jej obudowa nie została przetopiona. Nietypowa konstrukcja wpadła w ręce prywatnego kolekcjonera, który wcześniej dostarczył niezbędne do jej produkcji złoto. Co więcej, nie można tego potraktować jako fanaberii i marnowania pieniędzy, albowiem obudowany złotem RTX 5090 stale zyskuje na wartości. Różnica w cenie między sierpniem a marcem wyniosła już ponad 51% i stale pnie się do góry, co jest oczywiście wypadową wzrostu wartości złota.
Warto przy tym odnotować, że i sama karta, pozbawiona swojej drogocennej powłoki, stała się praktycznie dwukrotnie droższa na przestrzeni ostatnich miesięcy. W momencie premiery GeForce’ów RTX 5090 ich sugerowana cena detaliczna w Stanach Zjednoczonych wynosiła 1 999 dolarów, obecnie zaś karty te nierzadko sprzedawane są za dwukrotność tej kwoty. Analogicznie sytuacja prezentuje się w Polsce. Jak już zostało napomknięte we wstępie, obecnie znalezienie najpotężniejszego przedstawiciela serii RTX 50 w cenie poniżej 16 000 zł graniczy z cudem i wiele wskazuje na to, iż prędko się to nie zmieni.
Mimo że karta dla niektórych rzeczywiście sprawia wrażenie ekskluzywnej, tak nie brak opinii, iż prezentuje się ona dość tandetnie, szczególnie w zestawieniu z klasycznym ROG Astral GeForce RTX 5090 Dhahab Edition. Jeden z internautów stwierdził, że GPU wygląda, jakby zostało pomalowane wybitnie kiepskim żółtym lakierem, inny nie omieszkał zaś nadmienić, iż nie może doczekać się dnia, w którym okaże się, że złącze zasilania złotego RTX-a 5090 uległo stopieniu.
0 komentarzy