Przejdź do treści

Nowy projekt twórcy Roomby to przytulaśny robot. Czy Familiar przekona do siebie konsumentów?

3 minuty czytania

Od Roomby do robotycznej owcy analizującej nasz nastrój i starającej się go poprawić – czy kolejny projekt Colina Angle'a również zrewolucjonizuje rynek i nasze podejście do maszyn?

Colin Angle, wizjoner stojący za sukcesem najpopularniejszego robota sprzątającego na świecie, postanowił porzucić tego typu maszyny na rzecz urządzenia, które nie walczy o porządek w domu, a o… uczucia swojego właściciela. Najnowsze dzieło Colina, Familiar, to urocza, puszysta owieczka, która ma za zadanie rozpoznawać nasze nastroje i budować z nami głęboką relację emocjonalną.

Czy urocza, mechaniczna owca przemówi do konsumentów?

Zaprezentowany przez Angle’a prototyp znacząco odbiega od surowego, plastikowego designu domowych odkurzaczy. Familiar to urządzenie przypominające urocze, puszyste i nieco dziwne zwierzątko, zbliżone wyglądem do owcy. W przeciwieństwie do Roomby, która bez słowa równomiernie rozprowadzi brud po całej podłodze i odjedzie w dal, jak gdyby nigdy nic, Familiar będzie mógł pochwalić się wysoką inteligencją emocjonalną – a przynajmniej tak twierdzi jego główny pomysłodawca. Z artykułu opublikowanego na łamach Wall Street Journal wynika, iż robot potrafi interpretować ton głosu oraz język ciała, co pozwala ocenić nastrój właściciela i dobrać do niego odpowiednie zachowanie.

Familiar został zaprezentowany podczas organizowanego przez wspomnianą redakcję wydarzenia Future of Everything, a z robotyczną owieczką możemy zapoznać się na poniższym nagraniu:

Jak już zostało wspomniane, na dobrą sprawę robot nie sprawdzi się w roli sługi – ani nie wyręczy nas w obowiązkach domowych, ani nie ułatwi pracy. Nie oznacza to jednak, iż jest on bezużyteczny. Angle podkreślił, że maszyna nie czeka na suche komendy; zamiast tego słucha, w jaki sposób do niej mówimy. Urządzenie ma działać w oparciu o odczytywanie nastroju, więc kiedy będziemy smutni, możemy liczyć na jej towarzystwo, zaś kiedy będziemy źli – cóż, lepiej, żeby Familiar mógł pochwalić się przynajmniej namiastką instynktu samozachowawczego i wiedział, co dla niego dobre. Warto przy tym podkreślić, iż omawiany sprzęt potrafi identyfikować poszczególnych domowników i dostosowywać swoje zachowanie do konkretnej osoby.

Podczas prezentacji Colin Angle podkreślił, że jego celem jest stworzenie więzi między człowiekiem a maszyną, która byłaby, jakby nie patrzeć, fundamentalnie inna od relacji klienta z odkurzaczem.

Chcę stworzyć relację między człowiekiem a maszyną, która zasadniczo różni się od relacji między robotem Roomba a klientem. Chcę mieć poczucie, że maszyna, którą tworzę, naprawdę się o mnie troszczy.

Właśnie dlatego Familiar skupia się na budowaniu zaufania. Zamiast być tylko gadżetem, ma stać się domowym towarzyszem, który potrafi odpowiednio zareagować, gdy widzi smutek lub zmęczenie swojego właściciela. Choć projekt brzmi jak wizja z filmu science-fiction, ma on bardzo praktyczne zastosowania. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez The Wall Street Journal, firma Familiar Machines planuje w pierwszej kolejności skierować produkt do osób, które chcą monitorować swoich bliskich, przede wszystkim żyjące samotnie osoby starsze.

Na ten moment Familiar pozostaje jedynie prototypem. Colin Angle nie ujawnił jeszcze planowanej daty premiery ani ceny urządzenia.

0 komentarzy

Zostaw komentarz