W 90. wydaniu przeglądarki Chrome pojawią się pierwsze funkcje, które powinny doprowadzić do rezygnacji z mechanizmu ciasteczek.
W styczniu ubiegłego roku koncern z Mountain View zapowiedział, że zamierza zablokować obsługę plików cookie firm zewnętrznych (third party cookies) w przeglądarce Chrome. Mechanizm ciasteczek miałby zostać zastąpiony tzw. piaskownicą prywatności (Privacy Sandbox). Z jednej strony pozwoliłaby ona internaucie osiągnąć poczucie anonimowości, zaś z drugiej nie uniemożliwiałaby dostarczania mu spersonalizowanych treści – na przykład reklam.
Sama idea piaskownicy prywatności sprowadza się do tworzenia zbiorów opisujących liczące tysiące lub więcej osób grupy internautów mających podobne zainteresowania. Dostawcy reklam otrzymywaliby takie właśnie pakiety informacji i na ich podstawie przygotowywali przekaz dla osób surfujących w sieci. Materiał trafiałby do właściwych odbiorców, jednak reklamodawca nie wiedziałby, kto konkretnie go ogląda.
Zdaniem specjalistów Google’a taka metoda personalizowania treści okaże się znacznie bardziej bezpieczna dla internautów niż inne mechanizmy – jak choćby fingerprinting, który po użyciu odpowiednio wydajnych technik dataminingu pozwala jednoznacznie wskazać internautę odwiedzającego witrynę.
Obecnie w blogu Chromium pojawił się wpis, zgodnie z którym Google i inni dostawcy oprogramowania przygotowali 30 propozycji różnych wersji piaskownicy prywatności. Pięć spośród nich jest testowanych (lub będą testowane już niebawem). Pozwalają one m.in. personalizować treści dostarczane internautom, mierzyć klikalność reklam i wykrywać oszustwa.
Zastosowany przy tym algorytm Federated Learning of Cohorts (FloC) jest – zdaniem Google’a – niemal równie skuteczny jak systemy personalizacji bazujące na plikach cookie firm zewnętrznych.
W kwietniu bieżącego roku, wraz z opublikowaniem przeglądarki Chrome 90, zostaną zaprezentowane funkcje pozwalające włączać i blokować przekazywanie danych o witrynach, które odwiedził internauta.
0 komentarzy