Haker odpowiedzialny za publikację obszernych materiałów z GTA 6 (takich jak ten prezentujący golutkiego Jasona biegającego po mieście) wystosował bezpośrednie groźby pod adresem wydawcy gry – Take-Two Interactive. Szantażysta, przedstawiający się jako CyberLeek, stwierdził, że wypuści do sieci w pełni grywalną wersję tytułowej produkcji, aczkolwiek wcale nie zamierza robić tego z altruistycznych pobudek. Przestępca udostępni Grand Theft Auto 6 wyłącznie wtedy, gdy kapitalizacja rynkowa jego kryptowaluty osiągnie 30 milionów dolarów. Przy okazji łaskawie poinformowano, iż napomknięte Take-Two może powstrzymać wyciek, jeśli… przeprosi i wyda GTA 6 nośnikach fizycznych.
Leaker GTA 6 stara się zmonetyzować wyciek
Jak wychwyciła redakcja serwisu Insider Gaming, nowe groźby pojawiły się na prywatnej stronie internetowej hakera dosłownie chwilę po tym, jak opublikował on w sieci 25-minutowy materiał filmowy z rozgrywki ukazujący głównych bohaterów w pełnej okazałości (tj. pozbawionych ubrań).
CyberLeek twierdzi, iż trzyma w zanadrzu pełną wersję GTA 6 i nie zawaha się jej upublicznić, aczkolwiek szantażysta uzależnia jednak wyciek od dwóch warunków. Po pierwsze, dojdzie do niego jedynie wówczas wtedy, gdy powiązana z CyberLeekiem kryptowaluta osiągnie kapitalizację rynkową na poziomie 30 milionów „zielonych”. Po drugie, gra nie trafi do Internetu w przypadku, gdy Takie-Two Interactive zdecyduje się posypać głowę popiołem i zapewni, że opus magnum studia Rockstar Games trafi do tradycyjnej dystrybucji na płytach. Szanse na ziszczenie tego scenariusza są jednak nikłe, więc można założyć, że hakerowi zależy przede wszystkim na zarobku, a walka o fizyczne nośniki stanowi jedynie pretekst do zbicia kapitału.
Co istotne, do tej pory nie znaleziono dowodów na to, że leaker ma dostęp do kompletnej (a przy okazji aktualnej) wersji gry. Nie brak opinii, iż publikowane przez niego materiały pochodzą z wczesnych odsłon, pozbawionych wielu szlifów i zawartości. Jaka jest prawda? Tego być może nigdy się nie dowiemy, albowiem postawionemu przez CyberLeeka ultimatum nie towarzyszy żadna konkretna data. Jakby jednak nie patrzeć, do premiery GTA 6 nie pozostało przesadnie dużo czasu (gwoli przypomnienia – tytuł zadebiutuje 19 listopada na konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X|S, jego potencjalna obecność na Nintendo Switch 2 pozostaje zaś wielką tajemnicą), więc prawdopodobnie w ciągu najbliższych tygodni haker wykona kolejny ruch.
W kontekście Grand Theft Auto 6 wypada przypomnieć o tym, że w wyczekiwaną produkcję nie zagramy na komputerach osobistych za sprawą usługi strumieniowania z chmury Xboksa, co potwierdził jeden z szefów Xboksa, tym samym dementując krążące po sieci plotki. Jedyną opcją pozostaje kupno konsoli, a to, biorąc pod uwagę obecne ceny sprzętu, nie jest przedsięwzięciem na każdą kieszeń.










0 komentarzy