Jakiś czas temu informowaliśmy was, że na kanale Gamers Nexus pojawił się film, którego autorzy zarzucili telewizorom LG m.in. rejestrowanie dźwięku i skanowanie urządzeń w sieci lokalnej. LG odrzuciło już te twierdzenia, zapewniając, że przetwarzanie danych głosowych odbywa się wyłącznie po aktywacji odpowiednich funkcji, a wykrywanie mowy jest realizowane lokalnie.
Ministerstwo Cyfryzacji bada sprawę, ale na razie nie wysuwa wniosków
W międzyczasie wysłaliśmy też równolegle zapytanie do Ministerstwa Cyfryzacji z prośbą o komentarz i zapoznanie się z dostępnymi materiałami. Teraz dostaliśmy odpowiedź, w której Ministerstwo Cyfryzacji podkreśla, że na obecnym etapie nie ma podstaw, by potwierdzić zarzuty w opisywanym zakresie, szczególnie w odniesieniu do urządzeń sprzedawanych i używanych w Polsce. Jak czytamy w odpowiedzi przesłanej naszej redakcji, „informacje przedstawione w materiałach medialnych dotyczące konkretnych zachowań urządzeń LG są obecnie przedmiotem rozbieżnych ocen”.
Resort zaznacza też, że nie dysponuje danymi pozwalającymi określić skalę opisywanych zjawisk w Polsce i Unii Europejskiej, bo materiały dostępne w sieci dotyczą rynku amerykańskiego. Ich ustalenie wymagałoby szczegółowych analiz technicznych i prawnych dotyczących konkretnych modeli telewizorów, ich oprogramowania, konfiguracji oraz rodzaju przesyłanych danych. Taka operacja musiałaby zostać przeprowadzona na bardzo dużą skalę i z zachowaniem odpowiednich procedur.

Co ważne, Ministerstwo przypomina, że przetwarzanie danych przez urządzenia Smart TV musi odbywać się zgodnie z zasadami RODO. Dotyczy to m.in. przejrzystości, ograniczenia celu oraz minimalizacji zbieranych informacji. Jeżeli dana funkcja opiera się na zgodzie użytkownika, musi ona być “dobrowolna, konkretna, świadoma i jednoznaczna”. Resort zaznacza jednak, że nie jest organem uprawnionym do rozstrzygania, czy konkretne działania producenta naruszają przepisy o ochronie danych osobowych. Właściwym organem nadzorczym w Polsce jest w tym zakresie Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) i to on zająłby się sprawą, jeśli zaszłaby taka potrzeba.
Resort odniósł się również do naszego pytania o potencjalne wykorzystanie telewizorów Smart TV w miejscach, w których przetwarza się szczególnie wrażliwe informacje, np. w placówkach medycznych, kancelariach prawnych czy instytucjach publicznych. W takich środowiskach dobór urządzeń i sposób ich konfiguracji powinny uwzględniać analizę ryzyka. Ministerstwo wyraźnie zastrzega przy tym, że nie potwierdza, iż telewizory LG używane w takich miejscach prowadzą stały nasłuch lub przekazują treść rozmów.
Co będzie dalej?
Ministerstwo zapowiada równolegle, że zwróci się do Związku Cyfrowa Polska (branżowej organizacji pracodawców o charakterze non-profit, zrzeszającej firmy z branży cyfrowej i nowych technologii działające w Polsce) o odniesienie się do sprawy i pozyskanie stanowiska LG Electronics Polska dotyczącego urządzeń oferowanych na naszym rynku. Dopiero po uzyskaniu dodatkowych informacji będzie można ocenić, czy potrzebne są dalsze działania lub przekazanie sprawy właściwym organom.

W odpowiedzi Ministerstwo zwraca również uwagę na unijne przepisy dotyczące cyberbezpieczeństwa urządzeń. Wskazuje przede wszystkim na Cyber Resilience Act, czyli rozporządzenie ustanawiające wymagania bezpieczeństwa dla produktów zawierających elementy cyfrowe. Regulacja przewiduje dla producentów m.in. obowiązki związane z projektowaniem bezpiecznych urządzeń i zarządzaniem podatnościami. Większość jej przepisów będzie stosowana od 11 grudnia 2027 r., choć część obowiązków zaczyna obowiązywać wcześniej.
Na ten moment sprawa pozostaje otwarta i pozostaje nam czekać na to, co Ministerstwo ustali w tej kwestii z firmą LG. Być może otrzymamy wtedy więcej informacji na temat tego, czy i jak LG przetwarza nasze dane oraz czy modele telewizorów dostępne w Polsce korzystają z podobnych rozwiązań, co amerykańskie.









0 komentarzy