Szwedzka edycja popularnego widowiska rekreacyjno-sportowego „The Challenge” znalazła się w kryzysowej sytuacji na kilka tygodni przed planowaną premierą. Praktycznie gotowy do emisji, montowany na przestrzeni wielu miesięcy ostatni sezon wspomnianego serialu został całkowicie usunięty z serwera produkcyjnego. Kogo można obarczyć winą za ten wybryk? Choć doniesienia wskazują na destrukcyjna ingerencję ze strony agenta AI, nadawca stacji TV4 tłumaczy tę nieciekawą sytuację błędem ludzkim oraz awarią systemu kopii zapasowych, która zmusiła zespół do ponownego montażu całego programu z surowego materiału.
Byłoby szkoda, gdyby ktoś skasował całą twoją pracę
Na kilka tygodni przed wyznaczoną premierą szwedzkiej wersji programu „The Challenge” z serwerów firmy produkcyjnej Mastiff zniknęły wyrenderowane i zmontowane odcinki całego sezonu. Według ustaleń opublikowanych przez dziennik Aftonbladet, na który powołała się redakcja Tom’s Hardware w tekście zamieszczonym na swoich łamach, za skasowanie gotowych plików odpowiadał agent sztucznej inteligencji, któremu prawdopodobnie przyznano uprawnienia do zarządzania plikami na serwerze produkcyjnym.
Szczęście w nieszczęściu, surówka (czyli nieobrobiony materiał z planu) uchowała się w niezmienionym stanie, a więc o kompletnej katastrofie nie możemy mówić. Nie zmienia to jednak faktu, że z perspektywy montażystów jest to kiepskie pocieszenie. Dlaczego? Ano dlatego, iż ze względu na problem z kopią zapasowych utracone zostały owoce ich kilkumiesięcznej pracy, a co za tym idzie – muszą oni ponownie przebrnąć przez cały proces produkcji, tym razem pod znaczną presją.
Zawiódł agent AI czy czynnik ludzki?
Komentując zdarzenie, dyrektor programowy stacji TV4 oświadczył, że do incydentu doszło na skutek błędu popełnionego przez „czynnik ludzki”, a nie samodzielnego i niekontrolowanego działania krnąbrnego agenta AI. Mimo tych słów przedstawiciele nadawcy nie ujawnili żadnych szczegółów dotyczących przeprowadzonego przez siebie wewnętrznego śledztwa, ograniczając się jedynie do wystosowania przytoczonej powyżej skąpej wzmianki, oczyszczającej algorytmy z zarzutów.
Jako że zdania co do tego, czy winowajcą okazał się człowiek, czy też zlepek algorytmów, są podzielone, tak nikt nie ma wątpliwości co do tego, iż najwięcej problemów przysporzyła wadliwa kopia zapasowa. Jeśli zadziałałaby ona zgodnie ze swoimi założeniami, pracownicy studia byliby w stanie przywrócić utracone pliki i być może udałoby się im wyrobić z ostatnimi szlifami przed zaplanowaną datą emisji. Mając jednak na względzie obecną sytuację, fani „The Challenge” muszą uzbroić się w cierpliwość, albowiem na premierę serialu, cytując Shreka, „se jeszcze poczekają”.











0 komentarzy