Podczas corocznego Developer Day w San Francisco firma OpenAI zaprezentowała autonomiczne agenty nazwane „dots”, bądź też „doty”, bo tak brzmi ich nazwa w naszym kraju. Nowa technologia została oparta na modelu GPT-6 Astra, a jej największym wyróżnikiem jest to, że zawsze pracuje w trybie ciągłym, co pozwala sztucznej inteligencji działać bez nieustannego nadzoru ze strony użytkowników. Oczywiście ci wciąż mają pełną kontrolę nad narzędziem, a porozumieć się z nim można m.in. poprzez wiadomości tekstowe, interfejs ChatGPT, Slack lub Microsoft Teams. OpenAI przekonuje, iż „magia dotów objawia się wtedy, gdy dostarczają pracę wykonaną dokładnie tak, jak zrobisz to Ty — zanim w ogóle przyjdzie Ci do głowy o nią poprosić”. Czas pokaże, czy takie rozwiązanie okaże się praktyczne i czy zjedna sobie zwolenników.
Doty, czyli autonomiczne agenty od OpenAI
Wedle udostępnionych na stronie OpenAI informacji, doty pracują w sposób podobny do ludzi. Agenty korzystają z komputera w chmurze, mają na nim własną przeglądarkę i można zarządzać ich dostępami oraz uprawnieniami. Wirtualni pomagierzy potrafią realizować kilka projektów jednocześnie, a ich zdolności obejmują m.in. pisanie oraz testowanie kodu. Co więcej, w razie potrzeby jesteśmy w stanie oddelegować agenta do pracy na naszym urządzeniu, aby wyręczył nas w części obowiązków.

Jak przykład działań dotów podano automatyzację produkcji treści na media społecznościowe, śledzenie opinii użytkowników i przygotowywanie sugestii poprawek w obrębie aplikacji na ich podstawie, a nawet pomoc w pisaniu pracy naukowej.
Twój dot działa w Twoim imieniu, a wyspecjalizowani agenci dots przejmują określone obowiązki w Twojej organizacji. Twoja firma konfiguruje każdego agenta dot, nadając mu własną tożsamość, dane uwierzytelniające i dostęp do systemów potrzebnych do wykonywania zadań. W trakcie pracy dot dostosowuje się do nowych informacji i doskonali swoje działanie dzięki opiniom Twojego zespołu. Wykorzystujemy wnioski ze wstępnych testów w OpenAI obejmujących zakupy, przetwarzanie faktur, marketing e-mailowy, obsługę klienta i zawieranie umów handlowych.
OpenAI
W pierwszej kolejności z dotami mogą zapoznać się płatni subskrybenci planów Pro, Business Premium i Enterprise na obsługiwanych rynkach.
Usterki na żywo i model GPT-6 Astra
Chociaż opis dotów może brzmieć zachęcająco, tak premierowy pokaz technologii nie przebiegł idealnie. Jak opisuje agencja Reuters, w trakcie prezentacji system wielokrotnie zawiódł podczas prób dostarczenia komunikatów głosowych na żywo, do czego na scenie odniósł się szef ds. doświadczeń deweloperskich, Romain Huet. Przedstawiciele firmy tłumaczą usterki skumulowanym wdrożeniem wielu aktualizacji jednocześnie.
Jak już zostało wspomniane, agenty bazują na modelu GPT-6 Astra, który to, wedle zapewnień Sama Altmana, został rygorystycznie przetestowany pod kątem wykonywania instrukcji. Tak się jednak składa, iż zaledwie przed wydarzeniem OpenAI wstrzymało wydajniejszej wersji modelu Astra, ponieważ w testach wykazywała ona skłonność do wprowadzania użytkowników w błąd co do podejmowanych działań.
Doty a kwestia bezpieczeństwa
Ze względu na możliwość dotów do autonomicznego działania padło wiele pytań w kontekście bezpieczeństwa. OpenAI twierdzi, że jego technologia nie stanowi zagrożenia, a agenty działają na odizolowanych serwerach chmurowych. Operacje o wysokim ryzyku, takie jak zmiana haseł czy usuwanie danych, wymagają zaś uprzedniego uzyskania wyraźnej zgody od użytkownika.
Każdy dot pracuje na własnym komputerze w chmurze. Twój komputer i jego zawartość pozostają od niego oddzielone, chyba że zdecydujesz się go podłączyć. Agenci dots mogą używać zapisanych haseł do logowania się w obsługiwanych witrynach bez ujawniania ich modelowi. Gdy nie pracujesz aktywnie ze swoim agentem dot, szuka on w tle sposobów, by Ci pomóc. Nazywamy to „proaktywnym wyszukiwaniem informacji”. Korzysta przy tym z już połączonych aplikacji za pomocą narzędzi z dostępem ograniczonym do odczytu. Oznacza to, że nie mogą one wysyłać wiadomości, zmieniać zawartości aplikacji ani sterować Twoją przeglądarką lub komputerem.
OpenAI
Przedsiębiorstwo zapewnia przy tym, iż wbudowane w agentów zabezpieczenia skutecznie chronią ich przed złośliwymi instrukcjami i pomagają monitorować potencjalnie szkodliwe zachowania.











0 komentarzy