Przejdź do treści

Przenośny Xbox w 2027 roku, a stacjonarny Projekt Helix w 2028. Nowy sprzęt Microsoftu może kosztować nawet 1800 dolarów

3 minuty czytania

Projekt Helix podobno zobaczymy dopiero w 2028 roku, niemniej na osłodę w ciągu następnych kilkunastu miesięcy zadebiutuje przenośny Xbox.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

Microsoft planuje wprowadzić na rynek przenośną konsolę z rodziny Xbox w okresie świątecznym 2027 roku, a stacjonarny sprzęt nowej generacji o kodowej nazwie Project Helix wydać rok później – a przynajmniej tak wynika z doniesień raportu opublikowanego na łamach Fortune, do którego dokopał się Tom Warren z The Verge. Z powodu rosnących kosztów podzespołów stacjonarne urządzenie może kosztować od 1200 do nawet 1800 dolarów, o ile korporacja nie podejmie kontrowersyjnej decyzji o dopłacaniu do każdego egzemplarza sprzętu. Doniesienia wskazują również na nadchodzące zmiany w usłudze Game Pass, trwający spór co do wyboru oprogramowania oraz kolejne fale zwolnień w gamingowej odnodze giganta z Redmond, będące objawem rozwleczonej w czasie restrukturyzacji.

Projekt Helix w 2028 roku, wcześniej zobaczymy xboksowego handhelda

Według omawianego raportu, plan Microsoftu zakłada debiut nowej konsoli przenośnej (o której to plotkuje się regularnie już od wielu miesięcy) w sezonie świątecznym 2027 roku. Z kolei na premierę stacjonarnego urządzenia, będącego pełnoprawnym następcą Xboksów Series X|S Projektu Helix, przyjdzie nam poczekać aż do końcówki roku 2028, albowiem dopiero wtedy rzeczony sprzęt raczy wylądować na sklepowych półkach. Na ten moment nie sprecyzowano, czy urządzenie przenośne zostanie wyprodukowane bezpośrednio przez Microsoft, czy we współpracy z zewnętrznym partnerem, jak to miało miejsce w przypadku ROG Xbox Ally od Asusa.

Warto przy tym przypomnieć, że Asha Sharma, głównodowodząca Xboksa, określiła Projekt Helix mianem rodziny urządzeń. Zdaje się to iść w parze z ostatnimi doniesieniami na temat handhelda i stacjonarnej konsoli, aczkolwiek na razie Microsoft w żaden sposób nie odniósł się do tych pogłosek.

Osobną kwestią pozostaje zaś cena sprzętu – jeśli przedstawiony przez Fortune scenariusz się ziści, nasze portfele muszą się przygotować na bolesne lanie. Szacuje się, że cena detaliczna nowego sprzętu w bieżących realiach może wynieść od 1200 do nawet 1800 dolarów. Istnieje szansa na to, że gigant z Redmond postanowi nieco dopłacić do każdej sztuki urządzenia, licząc na potencjalny zarobek ze sprzedaży gie, aczkolwiek nie należy brać tego za pewnik.

Kolejne zmiany w Game Passie i zamieszanie wokół Windowsa (a raczej jego braku)

Istotne zmiany czekają również subskrypcję Xbox Game Pass. Co prawda Sharma zdecydowała się znacząco obniżyć cenę abonamentu (co zostało okupione wprowadzeniem przyszłych części Call of Duty do usługi z rocznym poślizgiem), niemniej na tym nie koniec. Microsoft podobno szykuje nowe warianty subskrypcji, w tym takie wzbogacone o reklamy lub oferujące dostęp wyłącznie do gier na konsole, trybu multiplayer lub rozgrywki w chmurze.

Kolejną ciekawostką jest zaś to, iż prace nad sprzętem nowej generacji nie przebiegają bez wewnętrznych konfliktów toczonych przez poszczególne zespoły. Jeden z nich dotyczy wyboru systemu operacyjnego napędzającego maszynki. Ekipa odpowiedzialna za Windowsa rościła sobie prawo do nadania kierunku rozwoju softu Projektu Helix, co z kolei nie spodobało się inżynierom Xboksa. Jeśli wierzyć plotkom, ze starcia zwycięsko wyszli ci drudzy i aktualnie to oni kształtują oprogramowanie wedle własnego uznania.

Na koniec pozostawione zostały najgorsze wieści, a więc i tak już wspomniane we wstępie zwolnienia. Kolejna fala cięć etatów ma ruszyć jeszcze tego miesiąca, z kolei następne nadejdą w listopadzie oraz styczniu. Czy za ich sprawą zakończy się wreszcie ciągnąca od długiego czasu restrukturyzacja Xboksa? Tego jeszcze nie da się określić.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

0 komentarzy

Zostaw komentarz