Przejdź do treści

Zapomniała o Facebooku, ale Facebook o niej nie

Prawniczka z Kalifornii miała „martwe” konto na platformie. Mimo to Facebook wciąż dostarczał jej personalizowane reklamy.

42-letnia prawniczka, Megan Borovicka, od ośmiu lat nie używała swojego konta. Założyła go i po prostu o nim zapomniała. Nigdy nie wybrała żadnych znajomych, nie aktualizowała swojego statusu, nie polubiła żadnych zdjęć ani postów. Mimo to w ciągu ostatnich lat Facebook regularnie wykorzystywał tę „próżnię danych”, aby wydobyć bardzo konkretne szczegóły z jej życia – od marki bielizny po miejsce, w którym otrzymała wypłatę…

Skąd gigant czerpał te informacje? To proste – od innych firm, z aplikacji i stron internetowych, które szpiegują nasze dane w jego imieniu. Nawet jeśli nie korzystamy aktywnie z Facebooka. Ba, być może nawet, jeśli nigdy nie mieliśmy tam konta. Firma analizująca oprogramowanie Sensor Tower ustaliła, że wśród 100 najpopularniejszych aplikacji na smartfony, 61 zawiera oprogramowanie szpiegujące Facebooka lub jego moduły śledzące.

Historię amerykańskiej prawniczki opisali dziennikarze „The Washington Post".

0 komentarzy

Zostaw komentarz