„Wall Street Journal” podaje, że nachodzący iPhone będzie wyposażony w nowy typ ekranu dotykowego. Co zyska dzięki temu producent i oczywiście my – konsumenci?

Nowa technologia opracowana przez Sharpa, firmę odpowiedzialną za produkcje wyświetlaczy dla nowego iPhone’a, zakłada umieszczenie czujników dotyku bezpośrednio na panelu LCD. Takie rozwiązanie pozwoliło rzekomo na redukcję grubości ekranu o 0,5 mm i poprawienie jakości wyświetlanego obrazu. Dla Apple istotna jest jeszcze jedna kwestia – więcej miejsca wewnątrz urządzenia. Okazuje się, że cenną przestrzeń udało się wygospodarować także poprzez zastosowanie slotu nano SIM, który jest o 40 proc. mniejszy od swojego poprzednika – micro SIM.
Mogłoby się wydawać, że wspomniane wielkości pozostają bez znaczenia. Otóż nawet tak znikoma przestrzeń może zostać w pomysłowy sposób wykorzystana przez producenta – chociażby do zastosowania pojemniejszej baterii.
Świat nowych technologii aż huczy od plotek dotyczących nowego iPhone’a. Zgodnie z nimi urządzenie powinno być wyposażone w 3,95-calowy ekran o rozdzielczości 1136×640 pikseli, w proporcjach 16:9. Będzie zatem wyższy od obecnego. Można się również spodziewać czterordzeniowego procesora i mniejszego portu dokującego. Premiera powinna odbyć się jesienią, chociaż niektóre źródła wspominają o sierpniu.
0 komentarzy