Premiera budżetowego MacBooka Neo wywołała spore zamieszanie na rynku laptopów, zmuszając Microsoft do defensywy. Kosztujący niecałe 3 000 zł przenośny komputer został okrzyknięty mianem „szoku” dla całej branży, niemniej wspomniana korporacja ma zamiar udowodnić, że walka o dominację nad niską półką wciąż trwa. Gigant z Redmond postanowił sfinansować specjalny raport firmy Signal65, który ma czarno na białym pokazać, że laptopy z systemem Windows 11 oferują znacznie większą wydajność – i to w niższej cenie. Według dokumentu, laptopy konkurencji za 449 dolarów potrafią zawstydzić Apple zarówno pod względem mocy obliczeniowej, jak i czasu pracy na baterii.
Czy tańszy laptop z Windowsem 11 jest w stanie zdeklasować MacBooka Neo?
Głównym punktem raportu jest porównanie czterech popularnych laptopów z Windows 11 (a dokładniej: Lenovo IdeaPad Slim 3x, HP OmniBook 5, HP OmniBook X Flip i Lenovo Yoga 7i) z nowym MacBookiem Neo. Wnioski płynące z badania są przy tym dość jednoznaczne: laptopy z Windowsem wciąż oferują lepszy stosunek jakości do ceny.
Spośród kluczowych przewag sprzętu z systemem operacyjnym Microsoftu wyróżniono m.in. czas pracy na baterii, wydajność oraz oferowane udogodnienia w postaci większych pokładów pamięci RAM, przestrzeni na dysku i bogatszego kompletu portów. Wedle raportu, napomknięty Lenovo IdeaPad Slim 3x oferuje o 56% dłuższy czas pracy na baterii niż MacBook Neo, z kolei niektóre z przeanalizowanych modeli osiągają nawet o 92% wyższą wydajność wielowątkową CPU (według benchmarku Cinebench).
Dla przykładu, tak prezentuje się ustęp poświęcony HP OmniBook 5, zestawiający go ze świeżą propozycją ze stajni Apple:
W tej samej cenie co MacBook Neo, czyli 599 dolarów, HP OmniBook 5 stanowi ulepszenie pod względem zarówno parametrów technicznych, jak i wydajności. Podwójna pamięć, czterokrotnie większa pojemność dysku, 16-calowy wyświetlacz, HDMI 2.1 do podłączenia zewnętrznych monitorów o wysokiej częstotliwości odświeżania, rozpoznawanie twarzy oraz znacząco większa wydajność we wszystkich testowanych przez nas zadaniach związanych z produktywnością i pracą twórczą. Biorąc pod uwagę ofertę Microsoft College Offer o wartości ponad 500 USD, całkowita wartość pakietu nie pozostawia wątpliwości, który system zapewnia więcej w tej cenie.
W sporządzonym na życzenie Microsoftu raporcie nie zabrakło również bezpośrednich pstryczków w kierunku MacBooków Neo. Jak podkreślono, niska cena tego laptopa nie wzięła się znikąd. Choć sprzęt kusi ekranem Liquid Retina (500 nitów) i kultowym ekosystemem, pod wieloma względami Apple musiało pójść na bolesne ustępstwa. Rzeczone urządzenie posiada ogniwo o pojemności zaledwie 36,5 Wh i bazuje na nieco okrojonym chipie A18 Pro znanym z iPhone’ów. Również ilość RAM nie robi przesadnego wrażenia, albowiem mówimy o zaledwie 8 GB. Zauważono także, iż użytkownicy mają do dyspozycji tylko dwa porty USB-C o różnych parametrach.
Mimo miażdżących liczb w raporcie sfinansowanym przez Microsoft, wybór między sprzętem z Windowsem 11 i macOS w większości przypadków pozostaje kwestią osobistych preferencji. Obie strony sporu mają coś do zaoferowania użytkownikom, niemniej wiadomość, że starcia toczą się już nie tylko w wyższych segmentach, ale również tym niskim, z perspektywy użytkowników jest świetna. W końcu nikomu nie zaszkodziła jeszcze odrobina zdrowej konkurencji na rynku, prawda?
Single core perf, predkosc SSD i jakos wykonania (ekran i klawiatura!) rekompensuja te minusy 😉