Przejdź do treści

„Czy komórki mogą nauczyć się grać w Dooma”? Biologiczny komputer w starciu z legendarnym FPS-em

„Czy komórki mogą nauczyć się grać w Dooma”? Jest to pytanie, które postawiono naukowcom z Cortical Labs i na które to badacze postanowili znaleźć odpowiedź. Ze wstępnych testów wynika, iż ludzkie neurony są w stanie opanować podstawy rozgrywki w legendarnego FPS-a ze stajni id Software, niemniej do profesjonalnego gracza im jeszcze daleko. Jak skomentował to dr Brett Kagan, będący jedną z osób odpowiedzialnych za rzeczony projekt, ludzkie komórki mózgowe zawarte w biologicznym komputerze CL1 zachowują się, jakby po raz pierwszy miały styczność z grą wideo – bo tak też jest w rzeczywistości. Tak jak człowiek, tak i neurony potrzebują informacji zwrotnej, aby poprawić swoje zachowanie i osiągi. W dostarczeniu cennych danych może pomóc zaś społeczność.

Jak ludzkie komórki mózgowe radzą sobie z Doomem?

Komputery CL1, opracowane przez Cortical Labs (stąd też ich nazwa), wykorzystują potęgę ludzkich komórek mózgowych ulokowanych na powierzchni krzemowego układu scalonego. Komórki te odpowiadają za odbieranie oraz wysyłanie sygnałów elektrycznych, tym samym umożliwiając wykonywanie obliczeń, a także, co ważniejsze, grę w Dooma.

W przeszłości tej samej grupie naukowców udało się już wyszkolić neurony do prowadzenia rozgrywki w Ponga, niemniej pierwszoosobowa strzelanka z ostatniej dekady ubiegłego wieku okazała się o wiele większym wyzwaniem dla budulca jednego z najważniejszych organów naszych ciał. Kagan wprost stwierdził, iż „Doom to chaos, jest trójwymiarowy, ma wrogów, ma eksplorowalne środowisko i jest po prostu trudny”. Nie zmienia to faktu, że komórki przynajmniej podjęły próbę przemierzenia pozaziemskiego kompleksu opanowanego przez siły piekieł. Chociaż początkowe rezultaty nie należały do najlepszych, tak z biegiem czasu stają się one coraz lepsze.

Aby jednak komputery CL1 mogły w ogóle zrozumieć, co dokładnie znajduje się na ekranie, należało przetłumaczyć wirtualny świat Dooma na elektryczność, która jest „biologicznym językiem neuronów”. Niezwykle pomocny w kontekście tego zadania okazał się niezależny badacz Sean Cole.

Dzięki ciężkiej pracy wielu tęgich umysłów komórki były w stanie identyfikować wrogów, a stymulacja odpowiednich części neuronów sprawiała, iż reagowały one w odpowiedni sposób na zagrożenie, tj. obracając się w jego stronę i strzelając (możemy jedynie mieć nadzieję, że analogiczne wzorce nie zostaną przeniesione w przyszłości do humanoidalnych robotów).

To jak to wreszcie jest – czy komórki rzeczywiście mogą nauczyć się grać w Dooma? Krótka odpowiedź brzmi: „tak”. Jak wyjaśnił dr Brett Kagan:

Czy komórki mogą nauczyć się grać w Doom? Tak. Otrzymują informacje, wysyłają polecenia, aby poruszać swoją postacią, potrafią znaleźć wrogów i strzelać. Czy grają jak mistrz e-sportu? Absolutnie nie. Obecnie komórki grają podobnie jak początkujący gracz, który nigdy nie widział komputera, i, szczerze mówiąc, tak właśnie jest… Chociaż często giną, uczą się. Podobnie jak ludzie lub zwierzęta, komórki potrzebują informacji zwrotnej. Muszą wiedzieć, jakie działania są właściwe, a jakie niewłaściwe oraz w jaki sposób można je trenować, aby osiągały lepsze wyniki.

Cortical Labs zachęca fanów Dooma do wzięcia udziału w projekcie i dołożenia własnej cegiełki do wyszkolenia komórek oraz wspomożenia ich w staniu się lepszym graczem. Aby tego dokonać, niezbędne będzie jednak uzyskanie do chmury Cortical Cloud, złożonej z dziesiątek biologicznych komputerów CL1.

0 komentarzy

Zostaw komentarz