Przejdź do treści

Inżynierka Valve znalazła sposób na „zapychanie” VRAM-u; to szansa dla kart graficznych z 8 GB pamięci

Wykorzystanie pamięci VRAM w grach pecetowych rośnie w zasadzie nieustannie i o ile jeszcze niedawno wydawało się, że 8 GB VRAM-u spokojnie starczy na kilka lat, tak rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te założenia. Tytuły takie, jak The Last of Us Part I, Horizon Forbidden West, Avatar: Frontiers of Pandora czy Hogwarts Legacy pokazały, że 8 GB pamięci starczy może na niskich detalach, a wszystko inne powoduje ścinki, niestabilność, a nawet wyłączanie się programu. W obliczu premiery Steam Machine oraz absurdalnie drogiej pamięci RAM brzmi to dość przerażająco, ale być może właśnie pojawiło się „magiczne lekarstwo” na ten problem.

Inżynierka Valve na ratunek

Na blogu Natalie Vock pojawił się wpis dający nadzieję milionom graczy. Vock jest inżynierką współpracującą z Valve podczas tworzenia sterowników graficznych. Udało się jej opracować kilka tzw. kernel patchy oraz dwa narzędzia, które optymalizują wykorzystanie pamięci VRAM na Linuksie.

Działa to mniej więcej w ten sposób, że narzędzia komunikują się z systemem operacyjnym i dają mu na bieżąco znać, że gra działa obecnie na pierwszym planie i „zaklepują” dla niej jak najwięcej VRAM-u właśnie na potrzeby gamingu. Jeśli pamięci zaczyna brakować, to system „wyrzuca” dane aplikacji działających w tle z pamięci karty graficznej do wolniejszej pamięci systemowej. Dzięki temu niemal cały VRAM jest dostępny wyłącznie dla gry, a nie innych procesów, które dzieją się w tle i nie mają w danym momencie znaczenia.

Jest to o tyle istotne, że do tej pory Linux nie bardzo wiedział, jak dzielić pamięć pomiędzy aplikacje, bo nie nadawał priorytetu jednej ponad drugą. Po prostu przydzielał dostępne zasoby i jeśli się kończyły, to mogło owocować to np. zawieszeniem się gry. Od teraz system ma jasny priorytet – gaming.

W testach przeprowadzonych prze Vock wyniki były obiecujące. Karta graficzna z 8 GB pamięci w Cyberpunku 2077 była w stanie wykorzystać aż 7,4 GB pamięci VRAM, gdzie przed modyfikacjami było ledwo nieco ponad 6 GB, a resztę system przydzielał do dużo wolniejszego RAM-u.

Takie rozwiązania mogą naprawdę mocno pomóc Valve przy okazji premiery Steam Machine i przybliżyć nowy sprzęt pod kątem optymalizacji do konsol. Jeśli system Linux będzie w stanie przydzielać prawie cały VRAM na potrzeby gier, to 8 GB pamięci w Steam Machine może okazać się wartością wystarczającą. No przynajmniej w najbliższym czasie, bo nie zapowiada się, żebyśmy nagle wszyscy dostali tanie karty graficzne z dużą ilością VRAM-u.

0 komentarzy

Zostaw komentarz