Mamy na rynku nowy system operacyjny: Mac OS X Lion to produkt ciekawy, choć konkurencją dla Windows z racji ograniczeń sprzętowych raczej nie będzie. Po raz pierwszy mamy do czynienia z systemem operacyjnym do komputerów domowych, który jest dostępny wyłącznie w formie elektronicznej i tylko jako aktualizacja.

Apple chwali się kilkuset nowościami. W codziennej pracy warto zwrócić uwagę na cztery nowe funkcje.
Resume to automatyczne odtwarzanie środowiska pracy po wyłączeniu komputera. Autosave to funkcja dbająca o automatyczny zapis dokumentów edytowanych przez użytkownika (aplikacje muszą być zgodne z systemem Lion). Versions stale rejestruje wszelkie zmiany w dokumentach, co pozwala np. na manipulowanie treścią dokumentu z różnych jego wersji (warunkiem wykorzystania tej funkcji również jest program zgodny z systemem Lion). Ciekawostką jest AirDrop. Funkcja bardzo ułatwia wymianę danych między komputerami Apple.
Wystarczy wybrać AirDrop wprost z Findera i wskazać komputer, do którego mają być wysłane dane – maszyna docelowa zostanie wykryta, jeżeli ma interfejs bezprzewodowy. Nie jest konieczne, by maki były podłączone do sieci bezprzewodowej. Żadna dodatkowa konfiguracja nie jest potrzebna.
Twórcy zdali sobie wreszcie sprawę, że dużo łatwiej zmieniać rozmiar okna, „rozciągając” je po uchwyceniu dowolnej krawędzi, a nie tylko prawego dolnego narożnika. Osoby pracujące na komputerach działających zarówno pod kontrolą Windows, jak i Mac OS X z pewnością docenią tę drobną zmianę. Z drugiej strony nie wiadomo dlaczego w Lionie zdecydowano się na odwrócenie kierunku scrollingu zawartości okien. Na szczęście to „udogodnienie” można przekonfigurować w preferencjach systemowych.
Lion to kolejny krok do przodu na ewolucyjnej drodze systemów Apple’a. Użytkownicy maków zepewne się skuszą na uaktualnienie, a użytkownicy Windows? Raczej poczekają na Windows 8.
0 komentarzy