Kilka miesięcy temu wspominaliśmy o nietypowym projekcie, jakim jest GameHub w wersji na macOS. Jego twórcy zapowiadali, że z pomocą tego oprogramowania każdy Mac oraz MacBook będzie mógł przekształcić się w pełnoprawną maszynkę do gier. Co prawda komputery ze stajni Apple już teraz są w stanie uruchomić całkiem szerokie portfolio tytułów (niektóre natywnie, inne dzięki wykorzystaniu warstwy kompatybilności), niemniej GameHub ma zrewolucjonizować sposób, w jaki patrzymy na sprzęt sygnowany logiem nadgryzionego jabłka. Czy uda mu się tego dokonać? Tego już mogą dowiedzieć się wybrane osoby, jako że aplikacja została właśnie udostępniona, choć tymczasowo jedynie w formie zamkniętych testów beta.
Czy GameHub przekształci Maci i MacBooki w komputery do gier?
Sztuczką, która umożliwia uruchomienie windowsowych gier na urządzeniach ze stajni Apple, jest wykorzystanie wbudowanego w GameHub emulatora Windowsa. Zaawansowani użytkownicy mogą własnoręcznie wprowadzać poprawki z zakresu emulacji, pozostali zaś, którzy po prostu chcą czym prędzej wskoczyć do wirtualnego świata i zacząć zabawę, ucieszą się na wieść, iż deweloperzy przygotowali komplet gotowych profilów do najpopularniejszych produkcji. Tych, przynajmniej na ten moment, obsługiwanych jest ok. 200, a wśród nich znajdziemy takie gry jak Baldur’s Gate 3, Cyberpunk 2077, Black Myth: Wukong, Sekiro: Shadows Die Twice, a także Hollow Knight: Silksong.
Bez wątpienia miłym dodatkiem jest także możliwość połączenia GameHub z naszą biblioteką Steam. Proces ten jest prosty i w zasadzie sprowadza się do jednorazowego zalogowania na nasze konto w platformie Valve – czy to za pomocą loginu i hasła, czy też za pośrednictwem kodu QR skanowanego aplikacją mobilną. Warto przy tym podkreślić, że tytułowy soft jest w stanie obsłużyć nawet kilka takich kont jednocześnie, więc nie powinno być problemu ze współdzieleniem jednej maszyny z kilkoma osobami.
Jeśli jednak nie ufamy GameHubowi w kwestii połączenia ze Steamem lub po prostu chcemy zagrać w którąś z produkcji posiadanych w innej usłudze, możemy własnoręcznie zaimportować ją do programu i spróbować uruchomić z jego pomocą. Jeśli wierzyć informacjom zawartym na stronie projektu, istnieją na to 3 sposoby:
- Wybranie pozycji „Importuj” w bibliotece GameHub, a następnie wybranie pliku .exe lub przeskanowanie folderu w jego poszukiwaniu;
- Przeciągniecie wybranego pliku .exe bezpośrednio do okna klienta;
- Podwójne kliknięcie pliku .exe znajdującego się na Macu lub MacBooku.
Podczas procesu importu, narzędzie samo powinno uzupełnić większość informacji na temat gry. Mimo wszystko w ręce użytkowników oddano możliwość dostosowania szczegółów pokroju nazwy, grafiki okładki oraz opisu. Po dodaniu ich w jeden ze wspomnianych powyżej sposobów wszystkie tytuły powinny być praktycznie od razu widoczne w bibliotece. Jeśli nadal ich tam nie ma, należy skorzystać z opcji „Odśwież” dostępnej za pośrednictwem bocznego paska menu.
Jak już zostało wspomniane, GameHub w wersji dla macOS dostępny jest wyłącznie w wersji beta. Autorzy oprogramowania argumentują swoją decyzję potrzebą zebrania danych niezbędnych do udoskonalenia środowiska i wyeliminowania wszelkich błędów przed debiutem pełnej wersji. Ta zaś wciąż nie ma konkretnej daty premiery – deweloper twierdzi, że dopiero w ciągu najbliższych tygodni dowie się, ile tak naprawdę czeka go pracy i czy nie będzie zmuszony przedłużyć testów beta.
0 komentarzy