Przejdź do treści

Pojedynczy myśliwiec kierujący flotą autonomicznych dronów bojowych – czy to przyszłość działań wojennych w powietrzu?

3 minuty czytania

Pojedynczy myśliwiec otoczony flotą dronów bojowych? To nie science-fiction tylko plany Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych ogłosiły niedawno najnowszy krok swojego wojska w kierunku autonomicznej przyszłości działań wojennych. Z dostępny informacji wynika, że podczas symulowanej akcji bojowej pilot samolotu F-22 Raptor kierował w powietrzu dronem bojowym. W czasie trwania testu pilot wydawał dronowi ogólne wytyczne taktyczne, zamieniając go w ten sposób w bezzałogowego skrzydłowego. Czy w przyszłości tego rodzaju rozwiązania doprowadzą do istnienia całych eskadr bojowych kierowanych przez pojedynczego pilota?

Bezzałogowe statki powietrzne będą latać u boku załogowych myśliwców?

Serwis TechSpot ustalił, że demonstracja odbyła się na początku tego miesiąca. Myśliwiec F-22 Raptor oraz dron bojowy YFQ-44A Fury firmy Anduril wystartowały z bazy lotniczej Edwards w Kalifornii. Po wzbiciu się w powietrze pilot przesłał zaktualizowany plan misji za pośrednictwem taktycznego łącza danych. Oprogramowanie pokładowe drona interpretowało te instrukcje i wykonywało manewry oraz zasymulowało zadania bojowe.

Należy zawrócić uwagę na fakt, że nie była to sytuacja, w której jedna osoba pilotowała dwa samoloty jednocześnie. Pilot decydował, co powinien zrobić dron firmy Anduril, podczas gdy system autonomiczny zajmował się sterowaniem lotem. Podaje się, że test był częścią programu Collaborative Combat Aircraft. Celem tej inicjatywy jest wprowadzenie do służby niedrogich, półautonomicznych bezzałogowych statków powietrznych, które będą latać u boku załogowych myśliwców piątej i szóstej generacji.

W teście wzięły udział tylko jeden samolot typu Raptor i jeden typu Fury, ale długoterminowym celem jest umożliwienie pojedynczemu pilotowi kierowania kilkoma autonomicznymi samolotami eskortowymi. Samoloty te mogłyby wnosić do misji dodatkowe uzbrojenie, czujniki oraz sprzęt do walki elektronicznej.

Stany Zjednoczone od lat pracują nad tego rodzaju automatyzacją – przeprowadzono już wiele podobnych testów

W temacie samego testu pozostaje jednak wiele niewiadomych. Siły Powietrzne i firma Anduril nie ujawniły pełnej konfiguracji kokpitu wykorzystanej podczas demonstracji – nie wiadomo dokładnie, w jaki sposób pilot przekazywał polecenia dronowi. Nie jesteśmy także w stanie ocenić, na ile piloci będą w stanie zarządzać kilkoma innymi statkami powietrznymi, pilotując jednocześnie własny odrzutowiec podczas gorączkowej misji bojowej.

Wojsko Stanów Zjednoczonych od lat pracuje nad tego rodzaju automatyzacją. W marcu 2023 roku Siły Powietrzne opisały szczegółowo testy, w których sztuczna inteligencja pilotowała zmodyfikowany samolot F-16 podczas ćwiczeń taktycznych i symulowanych walk. W kwietniu 2024 roku agencja DARPA ujawniła, że samolot X-62A VISTA zmierzył się z pilotowanym przez człowieka F-16 w rzeczywistych ćwiczeniach walki powietrznej. Na pokładzie samolotu sterowanego przez sztuczną inteligencję znajdowali się piloci zabezpieczający, ale podczas tych starć nigdy nie musieli przejmować kontroli nad samolotem.

Dron bojowy „Fury” to jeden z dwóch projektów wybranych do pierwszego etapu programu, obok YFQ-42A firmy General Atomics. Siły Powietrzne chcą dysponować do 2032 roku 500 gotowymi do walki półautonomicznymi statkami powietrznymi, a docelowo flotą liczącą co najmniej 1000 sztuk.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

0 komentarzy

Zostaw komentarz