Przejdź do treści

Resident Evil Requiem wygląda i działa świetnie na Steam Decku – podobnie jak pozostałe odsłony serii

Resident Evil Requiem nie tylko jest grywalne na Steam Decku, ale przy okazji może na nim wyglądać całkiem nieźle – i to mimo faktu, iż gra nie widnieje na Steamie jako zweryfikowana z handheldem Valve. Jako główny powód stojący za brakiem „zielonego znaczka” podany został wymóg ręcznej konfiguracji ustawień graficznych celem wydajnego działania gry, chociaż, jak udowodnił to youtuber Santiago Santiago, wystarczy spędzić kilka minut w ustawieniach, aby obejść tę przeszkodę. Świeże dzieło Capcomu potrafi osiągnąć zadowalającą liczbę klatek na sekundę podczas rozgrywki w nisko-średnich detalach i choć momentami musimy liczyć się ze spadkami płynności, nie powinny one odbierać przyjemności z zabawy.

Resident Evil Requiem na Steam Decku sprawuje się lepiej, niż można byłoby się spodziewać

Tytułowa gra okazała się sporym hitem i w momencie pisania tekstu udało się jej zebrać ponad 65 000 recenzji na Steamie, z czego aż 96% jest pozytywnych. Chociaż produkcja zdecydowanie powstała z myślą o pecetach i dużych konsolach, tj. PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S, możemy się nią cieszyć również na handheldach, wliczając w to Steam Decka, który do najbardziej wydajnych sprzętów zdecydowanie nie należy.

Z testu przeprowadzonego przez Santiago Santiago wynika, iż Resident Evil Requiem jest w stanie wycisnąć siódme poty z maszynki Valve. Przy pomocy upscalera w postaci FSR 3 omawiany tytuł jest w stanie wyciągnąć nawet 70 (w pomieszczeniach) oraz 40 FPS-ów (na zewnątrz, w trakcie walki z wieloma wrogami jednocześnie). Oczywiście celem osiągnięcia takiego wyniku musimy pójść na kompromis pod względem szczegółowości grafiki, niemniej nawet decydując się na mieszankę niskich i średnich detali, możemy liczyć na to, że gra będzie wyglądała przyzwoicie na wyświetlaczu Steam Decka.

Fanów marki Resident Evil z pewnością zaś zadowoli informacja, że napomknięty handheld nie ma również najmniejszych problemów z uruchomieniem poprzednich odsłon kultowej serii, wliczając w to remake czwartej części.

Resident Evil Remake rzadko kiedy spada poniżej 80 FPS-ów podczas zabawy w wysokich detalach, analogicznie sytuacja wygląda w przypadku Resident Evil Zero. Resident Evil 2, a raczej jego odświeżona wersja, po włączeniu FSR umożliwia osiągnięcie nawet 90 klatek na sekundę, ze spadkami w okolice 60 w trakcie co bardziej intensywnych scen akcji. To samo tyczy się Resident Evil 3, acz nie powinno to być zaskoczeniem – wszak obie gry mogą pochwalić się potwierdzoną zgodnością ze Steam Deckiem. Głównym mankamentem pozostaje czas pracy na baterii, albowiem nawet model OLED pozwoli na około 3 godziny zabawy bez zablokowanej liczby klatek.

Przechodząc dalej, czyli do Resident Evil 5 – tu 90 FPS-ów jest standardem, a jako że produkcja ta ma już swoje lata, nie obciąża przesadnie podzespołów Steam Decka i umożliwia dłuższą rozgrywkę. Jeśli zechcemy ponownie zapoznać się z Resident Evil 6, z tym również nie będziemy mieli większych problemów, a sprzęt Valve bez problemu poradzi sobie z dziełem Capcomu.

Nowsze, pierwszoosobowe odsłony serii – Resident Evil 7 oraz Resident Evil Village, także są w pełni grywalne, acz decydując się na odblokowanie liczby FPS-ów i ustawienie względnie wysokich detali graficznych musimy liczyć się z tym, iż Steam Deck rozładuje się w ciągu 2-3 godzin użytkowania.

Najgorzej sobie radzi Resident Evil 4 Remake, co wcale nie oznacza, że jest źle. AMD FSR umożliwia osiągnięcie ok. 40 klatek na sekundę, niemniej bywają momenty, w których ich liczba spada poniżej 30, co może okazać się irytujące dla niektórych osób.

0 komentarzy

Zostaw komentarz