Nie ma tygodnia, w którym kto kolejna firma analityczna nie zaczęłaby wieścić ziszczenia się kolejnych apokaliptycznych scenariuszy związanych z RAM-em, a raczej z coraz bardziej wdającymi się we znaki niedoborami tego podzespołu komputerów. Tym razem przedsiębiorstwem takim okazało się Counterpoint Research, a z raportu o wymownym tytule „Memory Price Tracker, Mar 2026: Prices More Than Double in Q1” (pol. „Monitor cen pamięci, marzec 2026 roku: Ceny wzrosły ponad dwukrotnie w pierwszym kwartale”) wynika, iż mimo wcześniejszych przesłanek co do spadających kosztów zakupu pamięci, na razie nie ma powodów do otwierania szampanów.
„Rynek pamięci wszedł w niestabilną erę »gry eliminacyjnej«”
Jak stwierdzono w podsumowaniu raportu, „rynek pamięci wszedł w niestabilną erę »gry eliminacyjnej«”. Co to oznacza? Ano to, że zabezpieczenie dostaw RAM-u nie jest już tylko kwestią wysłania kilku maili i podpisania umowy, a walką na śmierć i życie, od której rezultatu może zależeć przetrwanie wielu przedsiębiorstw. Te z nich, które nie mogą pochwalić się dobrymi relacjami z żadnym z producentów pamięci, bez wątpienia znalazły się w nieciekawej sytuacji, z której to, na domiar złego, nie ma aktualnie dobrego wyjścia. Jakby tego było mało, sytuacja na rynku nieprędko ma się unormować.
Faktem jest, że najwięksi gracze w sektorze pamięci, w tym przypadku Micron, Samsung oraz SK Hynix (jak również CXMT i Nanya), noszą się z zamiarem zwiększenia w tym roku produkcji pamięci DRAM o 26%, a pamięci NAND – o 24%. Szkopuł tkwi w tym, iż efekty tej decyzji będą odczuwalne dopiero po upływie kilkunastu miesięcy, co oznacza, że z brakami prawdopodobnie będziemy borykać się co najmniej do drugiej połowy 2027 roku, chociaż bardziej realistyczne scenariusze mówią o roku 2028.
Z przytoczonych przez Counterpoint Research danych wynika, iż ceny tworzonych z myślą o wykorzystaniu w mobilnym sprzęcie modułów LPDDR5X o pojemności 12 GB wzrosły o przeszło 130%, z kolei pamięć 8-gigabajtowa kość pamięci SO-DIMM DDR4 podrożała w tym samym okresie o 180%. Pogorszenie sytuacji nastąpiło po obchodzonym w Chinach Księżycowym Nowym Roku, kiedy to do gry wkroczyły ceny wyrównawcze i wyznaczyły „nowy, znacznie wyższy próg dla negocjacji w drugim kwartale 2026 roku”. W ogromnym skrócie – firmy zajmujące się produkcją elektroniki znalazły się w niewygodnej pozycji, a my, jako konsumenci, wraz z nimi – wszak to na nas zazwyczaj przerzucane są wszelkie nadmiarowe koszty, celem uniknięcia potrzeby redukcji marży od sprzedaży.
Analityk Min-sung Hwang powiedział wprost: „Nie ma scenariusza, w którym ceny pamięci ulegną korekcie w drugiej połowie [2027] roku, biorąc pod uwagę, że intencja zakupu rozwiązań hiperskalowalnych pozostaje niezmienna”. Pozostaje więc nam cieszyć się z faktu, iż RAM w Europie przestał drożeć w tak zatrważającym tempie, jak miało to miejsce dotychczas. Odwilż można zaobserwować także w pozostałych rejonach świata – dla przykładu, w Japonii karty graficzne AMD Radeon z serii RX 9000 po dłuższej przerwie zaczęły wreszcie ponownie zbliżać się do kwot sugerowanych przez producenta. Pytaniem pozostaje, jak długo taki stan rzeczy uda się utrzymać.
0 komentarzy