Po sieci „szaleje” serwis Taniezakupy.pl – niczym Pobieraczek.pl, wykorzystuje on nieuwagę internautów nie czytających regulaminów i próbuje „złapać” ich na płatne usługi.

Po sieci "szaleje" serwis Taniezakupy.pl – niczym Pobieraczek.pl, wykorzystuje on nieuwagę internautów nieczytających regulaminów i próbuje "złapać" ich na płatne usługi.
Taniezakupy.pl składają się tylko ze strony głównej, z elementami przypominającymi (celowe wprowadzanie w błąd) na przykład bloczki społecznościowe Facebooka. Próba wykonania jakiejkolwiek operacji kończy się rejestracją – ona sama przebiega, jak podobnie w przypadku Pobieraczki.pl. W regulaminie znajdziemy ukryty komunikat: „Akceptacja niniejszego regulaminu skutkuje złożeniem wiążącej oferty zawarcia odpłatnej dwunastomiesięcznej umowy o świadczenie elektronicznej usługi premium, której całkowity koszt wynosi sto czterdzieści dziewięć złotych (cena zawiera podatek od towarów i usług)”. Całość została ukryta w kilkunastu linijkach tekstu. Bez cyfr – wszystko słownie. To tylko utrudnia zlokalizowanie tej rejestracji.
Ten schemat widzieliśmy w przypadku serwisu Pobieraczek.pl oraz jego kopii – trafiamy na stronę, która oferuje konkretne usługi (przynajmniej w teorii), a od internautów wymaga pełnej rejestracji, łącznie z podaniem adresu. Po jakimś czasie okazuje się, że musimy zapłacić konkretną kwotę (do 100 zł) – jeśli nie, czeka nas kara. Serwisy tego typu wykorzystują nieuwagę internatów, przemycając w regulaminie informacje o opłatach. Zazwyczaj mamy 10 dni na wypowiedzenie umowy. Firma prawie zawsze jest zarejestrowana w egzotycznym kraju. W przypadku Taniezakupy.pl – jest to Dubaj.
Najlepiej omijać ten serwis szerokim łukiem – i przekazać tę informacje dalej.
0 komentarzy