Przejdź do treści

Test głośnika Lamax Sentinel SE-1

2 minuty czytania
Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

Sprzęt przenośny powinien być zabezpieczony przed zabrudzeniem i uszkodzeniem, dzięki czemu niestraszne mu będą niekorzystne warunki atmosferyczne. Głośnik Lamax spełnia te wymagania, ale nie bez utraty funkcjonalności.

Większą cześć obudowy urządzenia pokrywa guma, a za integralność konstrukcji odpowiadają duże śruby wykorzystane też jako element designu. Przedni i tylny panel nie są dodatkowo zabezpieczone, na uszkodzenie podatna jest też szybka przykrywająca diodę umieszczoną z boku obudowy. Dioda pełni dodatkowo rolę latarki o dość słabym i mocno rozproszonym snopie światła. Nie dość staranne wykończenie spodu urządzenia sprawia, że konstrukcja lekko się chybocze pod wpływem naciskania przycisków znajdujących się u góry obudowy.

Zaślepka przykrywająca wszystkie porty skrywa także włącznik zasilania. Dostęp do niego jest więc utrudniony, a on sam mógłby być większy i nie działać tak ciężko. Klawisze sterowania głośnością służą jednocześnie do przełączania utworów (należy wcisnąć je jeden raz), co czasem prowadzi do pomyłek. Sprzęt może odtwarzać utwory z karty SD, wejścia liniowego i radia – na górnym panelu umieszczono przełącznik źródła dźwięku. Pracy głośnika towarzyszą bardzo donośne komunikaty głosowe, a ich głośności nie można regulować. Również po wyłączeniu urządzenia poziom głośności muzyki wraca do domyślnej wartości.

Głośnik gra bardzo przeciętnie. Największą wadą są bardzo słabe niskie tony, ich brak doskwiera w praktycznie każdym gatunku muzyki. W brzmieniu utworów nie słychać przestrzeni – zupełnie jakby dźwięk był monofoniczny. Podczas słuchania „cięższych” utworów dochodzi jeszcze problem lekkiego przesterowania wysokich tonów. Muzyka klasyczna brzmi lepiej, separacja instrumentów jest poprawna. Również wokal na ogół brzmi prawidłowo.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

0 komentarzy

Zostaw komentarz