Organizacja monitorująca działania skrajnej prawicy już wróciła na YouTube’a.
Right Wing Watch, organizacja (watchdog)dokumentująca działania amerykańskiej ultraprawicy, w poniedziałek rano otrzymała informację o stałym zawieszeniu konta na platformie Google’a za „wielokrotne naruszenie standardów społeczności”. Kilka godzin później YouTube przywrócił kanał i w oficjalnym oświadczeniu wyjaśnił, że zablokowanie go było… pomyłką. Dyrektor Right Wing Watch Adele Stan po decyzji platformy wyraziła nadzieję, iż sytuacja zakończy „wieloletnie wysiłki YouTube’a w celu zrozumienia natury naszej pracy” i dodała, że proces decyzyjny giganta przy blokowaniu treści musi stać się bardziej przejrzysty.
Pracownik firmy Kyle Mantyla poinformował, że RWW od dawna mierzy się z problemami ze strony YouTube’a. „Permanentne” zawieszenie konta miało być efektem dwóch dotychczasowych chwilowych zawieszeń (z kwietnia 2021 r.), z których drugie było równocześnie ostatnim ostrzeżeniem dla organizacji. Co ciekawe, teoretyczną przyczyną „czerwonej kartki” był film watchoga... sprzed 8 lat.
Right Wing Watch został założony w 2007 roku przez liberalną organizację People For the American Way. Jednym z działań RWW jest dokumentowanie skrajnych wypowiedzi ultraprawicowych polityków i aktywistów, między innymi głoszenia przez nich teorii spiskowych oraz propagowania mowy nienawiści.
0 komentarzy