Platforma streamingowa Google’a cieszy się większym zaufaniem niż Facebook.
Według opublikowanego przez Instytut Reutera raportu liczba Amerykanów korzystających z Facebooka jako źródła informacji spadła w ciągu ostatniego roku o 4%. O tyle samo zwiększył się odsetek mieszkańców USA uważających serwis YouTube za platformę wykorzystywaną do rozpowszechniania sprawdzonych wiadomości. Taka tendencja nie jest charakterystyczna wyłącznie dla Stanów Zjednoczonych. Podobne zjawisko zaobserwowano także w 11 innych krajach, m.in. w Brazylii, Francji, Japonii, Niemczech i Wielkiej Brytanii.
Instytut przeprowadził badanie w 40 krajach (w tym w Polsce). Raport pojawił się w momencie, gdy żywe są dyskusje na temat tego, jak media społecznościowe radzą sobie z dezinformacją w przypadku zjawisk takich jak pandemia koronawirusa, niepokoje społeczne związane z oskarżeniami o państwowy rasizm systemowy czy zbliżające się wybory.
Facebook jest powszechnie krytykowany za dopuszczanie do rozpowszechniania fake newsów, teorii spiskowych, tolerowania „miejskich legend” i akceptowanie reklam politycznych. Serwis jest uznawany za najmniej godny zaufania we wszystkich 40 krajach, w których przeprowadzono ankiety; średnio uważa go za taki 29% spośród ponad 80 tys. respondentów. W Stanach Zjednoczonych odsetek ten wynosi 35%.
Jednocześnie tylko 5% Amerykanów wyraziło podobne zastrzeżenia co do YouTube’a. Wynika to z faktu, że platforma streamingowa uruchomiła i wciąż uruchamia mechanizmy mające na celu blokowanie fałszywych treści oraz wdraża inne metody zwalczania dezinformacji.
„Pozwalając Instagramowi i WhatsAppowi rozwijać się osobno, Facebook był w stanie obsłużyć wiele różnych grup społecznych i wypróbować nowości, nie tracąc swoich lojalnych użytkowników” – stwierdzono w raporcie.
0 komentarzy