Mowa o witrynie zxc64.com i entuzjaście sprzętu retro podpisującym się nickiem Anthony ZX-C64 2023. To znana w środowisku retro postać, która prowadzi swego rodzaju manufakturę ze sprzętem retro. Co jakiś czas pojawiają się tam kolejne odświeżone modele kart graficznych z epoki. Od niedawna zaś możemy kupić kolejną partię akceleratorów graficznych Voodoo 3.
Voodoo 3 wrócił do sprzedaży
Wspomniana karta graficzna wróciła pod nazwą Voodoo Witch AGP 16MB Matte Black i jest odpowiednikiem 3dfx Voodoo 3 3500. Dostajemy zatem układ pracujący z częstotliwością 183 MHz, 16 MB pamięci Frame Buffer, wsparcie dla interfejsu AGP oraz portów VGA oraz – to ukłon w stronę współczesności – DVI i HDMI.
Jak zapewnia producent, karta została gruntownie odświeżona, ale jest całkowicie zgodna z oryginalnym protoplastą. W praktyce zaś to konstrukcja działająca w oparciu o oryginalny chip, który został posadowiony na przygotowanej od podstaw współczesnej płytce PCB – stąd właśnie m.in. możliwość skorzystania z cyfrowych gniazd obrazu.

Voodoo Witch AGP 16MB Matte Black kosztuje 380 dolarów i możecie go zamówić, korzystając z formularza kontaktowego dostępnego na witrynie – automatyczna sprzedaż i płatność tu nie działają.
Część większej rodziny
Oprócz wspomnianego modelu właściciel strony ma w ofercie również modele korzystające z interfejsów PCI 33 MHz, PCI 33/66 MHz oraz PCIe 1x. W przypadku tego pierwszego kwota zakupu przekracza już pułap 500 dolarów, ale dla fanów urządzeń i klimatu z lata 90. to tak czy inaczej gratka.
Mało tego! Są również jeszcze starsze modele Voodoo 1. Za 1200 dolarów możemy sobie kupić wspomnianą kartę w zestawie SLI, pojedyncze zaś urządzenie – będąca odwzorowaniem Quantum3D Obsidian – kosztuje zaś połowę tej kwoty. Oprócz tego właściciel strony oferuje różnorakie moduły oraz sprzęt z rodziny Voodoo 5, w tym m.in. gratkę w postaci istniejącej oficjalnie wyłącznie jako prototyp Voodoo5 6000.
Skąd wzięły się nowe-stare karty Voodoo i dla kogo są przeznaczone?
Siłą rzeczy nie jest to oficjalny powrót kart Voodoo – prawa do ich nazwy po upadku 3dfx pod koniec 2000 roku trafiły do Nvidii i teraz leżą zapomniane w jakiejś szufladzie u giganta. Mamy tu zatem do czynienia z działalnością pasjonaty, który w bardzo niewielkim wolumenie daje drugie życie legendarnym konstrukcjom.
Jak ktoś potrzebuje tego rodzaju sprzętu np. do składanego z pietyzmem komputera retro z epoki, a nie chce bawić się w loterię, szukając np. niesprawdzonych modeli na portalach z elektroniką, to jest to rewelacyjne wyjście. Tym bardziej, że Anthony ZX-C64 2023 obejmuje swoje konstrukcje dwunastomiesięczną gwarancją.











0 komentarzy