Przejdź do treści

„Ostatnia wersja nie różni się niczym od poprzednich pod względem dewiacji”. Rosyjski polityk jednocześnie krytykuje i chwali GTA 6

2 minuty czytania

"GTA 6 jest złe i w ogóle okropne, ale przynajmniej można strzelać do Amerykanów" – w taki sposób można podsumować wypowiedź rosyjskiego polityka na temat gry.

Premiera Grand Theft Auto 6 jest coraz bliżej, niemniej nie wszyscy wyczekują jej z uśmiechem na twarzy. Jak podaje redakcja PC Gamera, Witalij Miłonow, deputowany rosyjskiej Dumy, ostro skrytykował grę, twierdząc, iż „cuchnie ona amerykanizmem”. Polityk pokusił się o stwierdzenie, że seria od zawsze opiera się na dewiacji i przemocy, aczkolwiek są to dość odważne słowa na kogoś, kto całą swoją karierę buduje na nakręcaniu spirali nienawiści względem osób i grup, z którymi mu nie po drodze ze względów światopoglądowych. Kończąc swoją wypowiedź, Miłonow stwierdził, że w zasadzie GTA 6 ma też swoje plusy, a spośród nich wyróżniona została przede wszystkim… brutalność względem wirtualnych Amerykanów wypełniających świat produkcji.

„Odór amerykanizmu” i zarzuty o dewiację

Witalij Miłonow, reprezentujący partię Jedna Rosja, podzielił się swoją opinią na temat GTA 6 na antenie rosyjskiej stacji radiowej Goworit Moskwa. Parlamentarzysta, będący jednocześnie wiceprzewodniczącym Komitetu Dumy Państwowej ds. Rodziny, Kobiet i Dzieci, odniósł się nie tylko do najnowszej odsłony serii, ale również do korzeni samej marki. Według Rosjanina „przemoc i chuligaństwo” wpisane są w DNA Grand Theft Auto, a część cyklu z „szóstką” w tytule nie odbiega pod tym kątem od swoich poprzedników.

Podczas rozgrywki gracze mają, według słów Witalija, dobrowolnie zanurzać się bezpośrednio w „odorze amerykanizmu”, aczkolwiek wiele wskazuje na to, że jednak postanowiono oszczędzić tego jakże nieprzyjemnego doświadczenia Rosjanom. Z opisu na PlayStation Store wynika bowiem, że premiera gry może ominąć kilka państw – w tym właśnie Federację Rosyjską. Cóż, zapaszki ciągnące się z zachodniej części globu ewidentnie nie przebiją się w okolice Moskwy – wielka szkoda.

Mimo skrajnie negatywnej oceny zachodniej kultury, Miłonow oświadczył, że nie obawia się negatywnego wpływu GTA 6 na rosyjskich obywateli i nie sądzi, by gra mogła kogoś skutecznie przekonać do przyjęcia alternatywnego stylu życia. Uważa on, że dla każdego normalnego człowieka jest jasne, iż produkcja pokazuje realia Stanów Zjednoczonych, w których bezwzględnie królują przemoc, seks i narkotyki. Jak stwierdził mężczyzna:

Nie sądzę, żeby ta gra mogła kogokolwiek mocno przekonać do takiego stylu życia. Choćby dlatego, że każdy rozsądny człowiek rozumie, że chodzi tu o świat Stanów Zjednoczonych. Tam naprawdę królują przemoc, seks i narkotyki. Grając w GTA, zanurzasz się w smrodzie amerykańskiego stylu życia.

Witalij Miłonow

Co najbardziej zaskakujące, deputowany wręcz z zadowoleniem przyjmuje możliwość oddawania się krwawym ekscesom na ulicach Vice City. Powodem jest fakt, że brutalność dotyczy wyłącznie samych Amerykanów:

Każdy akt przemocy w GTA to przemoc skierowana przeciwko potencjalnemu wrogowi, więc jeśli wszyscy się nawzajem pozabijają – nawet jeśli dzieje się to tylko w GTA – to wyjdzie to tylko na dobre.

Witalij Miłonow

Cóż, jak już zostało wspomniane – istnieje spora szansa na to, że GTA 6 nie będzie stanowiło w Rosji żadnego problemu z tego prostego powodu, iż GTA 6 w Rosji po prostu nie będzie.

0 komentarzy

Zostaw komentarz