Jak podaje portal TechPowerUp, amerykański Senat wszczął oficjalne śledztwo w związku z poczynaniami Robloksa. Popularna platforma została oskarżona o stawianie wyników finansowych ponad bezpieczeństwo najmłodszych użytkowników, do których to jest w głównej mierze kierowana. Z opublikowanych danych wynika, że w 2025 roku zgłoszono ponad 65 tysięcy przypadków podejrzeń wykorzystywania seksualnego dzieci w jednym z wirtualnych światów dostępnych w ramach tytułowej usługi – to ponad dwukrotnie więcej niż w roku poprzednim.
Nowe dochodzenie po latach ostrzeżeń i krytyki
Roblox od dawna zmaga się z falą krytyki dotyczącej niedostatecznego zabezpieczenia swoich niepełnoletnich użytkowników przed działaniami osób czyhających na okazję do ich wykorzystania. W odpowiedzi na wcześniejsze kontrowersje firma wdrażała nowe mechanizmy ochrony, w tym procedury weryfikacji wieku w czatach mające na celu odseparowanie dorosłych od dzieci, niemniej, jak dowodzą przytoczone we wstępie statystyki, rozwiązania te okazały się nieskuteczne.
Do akcji postanowił oficjalnie wkroczyć amerykański Senat, a ichnia podkomisja ds. Przestępczości i Przeciwdziałania Terroryzmowi, działająca przy senackiej Komisji Sądownictwa, wszczęła formalne śledztwo w sprawie platformy. Przewodniczący podkomisji, John Hawley, skierował do prezesa Robloksa, Davida Baszuckiego, oficjalne pismo, w którym zarzuca firmie przedkładanie wskaźników przychodów oraz zaangażowania użytkowników nad zdrowie i dobrostan dzieci.
Roblox nie jest bezpiecznym miejscem dla dzieci
Choć Roblox jest oficjalnie promowany jako bezpieczny cyfrowy plac zabaw przeznaczony dla dzieci w wieku od pięciu lat, senackie pismo punktuje rozbieżności między wizją wykreowaną przez marketingowców i PR-owców a rzeczywistością. W treści dokumentu przypomniano, że w ciągu ostatniej dekady policja wielokrotnie aresztowała osoby dopuszczające się ciężkich przestępstw wobec nieletnich poznanych za pośrednictwem platformy. Sprawy nierzadko dotyczyły tak poważnych przewin, jak grooming, wykorzystywanie seksualne, porwania, gwałty, a w skrajnych przypadkach również morderstwa. Nie dziwi więc, iż Amerykanie postanowili wreszcie rozwiązać kwestię Robloksa.
Jak możemy przeczytać w komunikacie wystosowanym do firmy:
Przedstawiacie Roblox jako bezpieczny cyfrowy plac zabaw dla dzieci już od piątego roku życia. Jednak publicznie dostępne informacje budzą poważne wątpliwości co do tej obietnicy bezpieczeństwa. W ciągu ostatniej dekady policja aresztowała wiele osób za popełnienie poważnych aktów przemocy i krzywdy wobec dzieci, które poznały za pośrednictwem Roblox, w tym za uwodzenie, wykorzystywanie seksualne, porwania, gwałty, a nawet morderstwa. Roblox jest wykorzystywany do handlu materiałami przedstawiającymi seksualne wykorzystywanie dzieci, uczestniczenia w wirtualnych „doświadczeniach” o charakterze jednoznacznie seksualnym (i często brutalnym) z udziałem dzieci, przekupywania i wymuszania na dzieciach tworzenia treści o charakterze jednoznacznie seksualnym oraz wabienia dzieci na spotkania w rzeczywistości. To łamie serce. W 2025 r. serwis Roblox zgłosił do Krajowego Centrum ds. Zaginionych i Wykorzystywanych Dzieci 65 381 przypadków podejrzeń o seksualne wykorzystywanie dzieci – ponad dwukrotnie więcej niż w 2024 r. Wydaje się, że serwis Roblox przedkłada wskaźniki przychodów i zaangażowania użytkowników nad bezpieczeństwo i dobrostan naszych dzieci, a domniemana działalność przestępcza na platformie Roblox wymaga zbadania przez Kongres. W związku z tym informujemy, że niniejszym nakazuje się firmie Roblox zachowanie wszystkich dokumentów, w dowolnym formacie i niezależnie od miejsca przechowywania, związanych z bezpieczeństwem dzieci, wykorzystywaniem seksualnym lub fizycznym dzieci, znęcaniem się nad dziećmi lub finansowym wykorzystywaniem dzieci.
Nakaz zabezpieczenia dowodów i ultimatum dla zarządu
Senacka podkomisja skierowała do szefa Roblox jednoznaczny nakaz zabezpieczenia wszelkich dokumentów i rejestrów, bez względu na ich format czy lokalizację. Działania te mają objąć materiały powiązane z bezpieczeństwem dzieci, przemocą fizyczną i seksualną, cyberprzemocą oraz wyzyskiem finansowym najmłodszych.
Do pisma dołączono szczegółowy kwestionariusz oraz listę żądanych dokumentów, wyznaczając ostateczny termin na ich przesłanie do 31 sierpnia 2026 roku. Senat podkreślił, że nie zamierza bezczynnie przyglądać się cierpieniu dzieci w cyfrowym świecie, a skala ujawnionych nieprawidłowości wymaga pełnego dochodzenia ze strony Kongresu.









0 komentarzy