Przejdź do treści

Kolejny wyciek danych. Tym razem dotyczy klientów popularnej wypożyczalni ebooków i audiobooków Legimi

1 minuta czytania

Co prawda dystrybutorzy platform medycznych mają chwilę przerwy od włamań, aczkolwiek nie oznacza to, iż hakerzy spoczęli na laurach. Ujawniony atak na Legimi dowodzi, że złodzieje nie próżnują.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

Wygląda na to, że sezon na wycieki trwa w najlepsze, co akurat dobrą wiadomością nie jest. Tym razem jednak sytuacja nie dotyczy żadnej z platform medycznych, takich jak MyDr, Medyc lub Enel-Med, a popularnej internetowej wypożyczalni ebooków i audiobooków – Legimi.

Wyciek danych z Legimi

Jak podaje Sekurak, Legimi rozesłało do swoich klientów (mowa tu o wydawcach i autorach, którzy podpisywali umowy z platformą – na razie wszystko wskazuje na to, że zwykli użytkownicy mogą spać spokojnie) wiadomości dotyczące wycieku datowanego na dzień 22 września bieżącego roku.

Jak możemy przeczytać w wiadomości:

22 września 2026 r. osoba nieuprawniona wykorzystała błąd w panelu wydawcy Legimi i pobrała pliki umów zawartych z wydawcami i autorami, w tym Pani/Pana umowę. Naruszenie stwierdziliśmy 2 października 2026 r. Zablokowaliśmy źródło ataku, usunęliśmy błąd w panelu wydawcy.

Legimi

Chociaż komunikat wskazuje na to, że firmie udało się uporać z atakiem, tak nie zmienia to faktu, iż dane wielu osób zdążyły wpaść w niepowołane ręce. Wśród wykradzionych informacji uznawanych za wrażliwe znalazły się imiona oraz nazwiska, adresy zamieszkania, numery PESEL, imiona rodziców, serie i numery dowodów osobistych, pseudonimy, a także sama treść podpisanych dokumentów wraz z warunkami wynagrodzenia.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

0 komentarzy

Zostaw komentarz