Siadałem do testów Gears of War: E-Day bez większych oczekiwań (seria nigdy nie słynęła z pięknej oprawy graficznej), ale też bez obaw o optymalizację. Okazało się, że twórcy zaskoczyli mnie w obu kwestiach, bo Gears of War: E-Day wygląda naprawdę prześlicznie, ale wymaga kosmicznie mocnego procesora do płynnego działania, co jest w zasadzie niespotykanie w przypadku gry single player na Unreal Engine 5.

Ryzen 7 9800X3D to niemal sensowny wybór do Gears of War: E-Day
Jakkolwiek prowokacyjnie i na pierwszy rzut oka głupio nie brzmi powyższy nagłówek, to niestety jest on prawdą. Mój procesor pracuje na poziomie nawet 80% wykorzystania w rozdzielczości 1440p i około 70% w 4K. Wysokie obciążenie utrzymuje się przez niemal całą kampanię, niezależnie od tego, jak skomplikowana jest scena, wyjątkiem są przerywniki filmowe, które dają CPU nieco odpocząć.
To nietypowa sytuacja jak na Unreal Engine 5, bo w innych grach na tym silniku, jak Clair Obscur: Expedition 33, Star Wars: Galactic Racer czy Halo: Campaign Evolved różnice między procesorami były zbyt małe, by sensownie je porównywać, w zasadzie wszystko zależało od karty graficznej. W Gears of War: E-Day jest zupełnie inaczej – jak możemy zobaczyć w różnych testach, Ryzen 7 9800X3D w 1080p na ustawieniach High wyprzedza Ryzena 5 7600X o 42%, czyli naprawdę sporo.

Tak naprawdę dopiero na najwyższym presecie „Absurdalnym” obciążenie procesora spada i to karta graficzna musi gonić. W 4K gra jest już w pełni ograniczona przez kartę graficzną, co w przypadku RTX-a 5070 Ti daje u mnie mniej więcej 46 fps z DLSS w trybie wydajności. Wystarczy jednak zejść do 1440p z upscalingiem, a procesor zaczyna ograniczać wydajność – karta kończy renderować klatki szybciej, niż CPU jest w stanie je przygotować. Przy tak szybkim procesorze wygląda to absurdalnie. Warto zwrócić też uwagę na niesamowicie wysokie temperatury procesora, które przy dobrym chłodzeniu wodnym AiO 360mm przekraczają 70°C. W żadnej innej grze na UE5 czegoś takiego nie widziałem.
Low Core Mode – czy w ogóle pomaga?
W menu systemowym znajdziemy też opcję Low Core Mode. Według twórców ma ona ułatwiać działanie gry na procesorach z małą liczbą rdzeni oraz na handheldach. Według Tom’s Hardware na wszystkich 25 przetestowanych przez nich układach obniżyła ona wydajność – od 12,1% na Core i3-14100 do 31,7% na Ryzenie 7 5800X3D. Poprawę przyniosła dopiero po ręcznym wyłączeniu rdzeni w BIOS-ie do dwóch. Ja nie mam tak słabych CPU, więc nie mogłem sprawdzić czy ta opcja pomaga na nich w płynniejszym działaniu.
Steam Machine jest bez szans
Na Steam Machine sytuacja wygląda jeszcze gorzej niż na moim pececie. W trakcie walk nie utrzymuje 60 fps na żadnych ustawieniach, nawet najniższych, z upscalingiem. Zawsze występuje bottleneck procesora – GPU nigdy nie dobija do 90% wykorzystania, nawet w 4K a CPU stale przekracza 70%.

Gra od czasu premiery we wczesnym dostępie dostała już parę aktualizacji, ale na razie żadna z nich nie wpłynęła na wydajność i skalowanie z różnymi CPU. Jeśli nie macie procesora na poziomie Ryzena 7 9800 X3D i chcecie grać w więcej niż 60 klatkach na sekundę, to póki co lepszą opcją będzie wydanie konsolowe, które bez większych problemów utrzymuje 60 fps, a nawet na słabiutkim Xboksie Series S jest bardziej stabilnie niż na Steam Machine.







![EA FC 27 na Switchu 2 wygląda świetnie, ale jest jeden problem, przez który nie chcę w to grać [FELIETON]](https://pcformat.pl/wp-content/uploads/2026/10/16x9_EASPORTSFC27_20260821-768x432.jpg)

0 komentarzy