Przejdź do treści

Apple już pracuje nad procesorami M2 i M1X

Wygląda na to, że poznaliśmy strategię firmy na kolejne miesiące.

Po premierze procesorów M1 spekuluje się, jakie będą plany Apple’a na najbliższe miesiące. W przeciekach od dłuższego czasu pojawiają się dwie nazwy potencjalnego następcy – M1X i M2. Do tej pory mogło się wydawać, że firma po prostu nie może zdecydować się, której nazwy woli używać. Najnowsze doniesienia wskazują jednak, że są to dwa różne chipy.

Informacje te nie zostały oczywiście oficjalnie potwierdzone przez Apple’a, należy więc podchodzić do nich z pewnym dystansem. Jeżeli jednak pogłoski się potwierdzą, w ciągu kilku najbliższych miesięcy powinniśmy być świadkami premiery układu M1X, czyli bardzo usprawnionej wersji M1.

Nowy CPU będzie przeznaczony do odświeżonych komputerów z rodziny Macbook Pro i ma zawierać 12 rdzeni zamiast dotychczasowych ośmiu. O wiele istotniejsze okaże się jednak to, że nowy procesor będzie mieć tylko 2 energooszczędne rdzenie i aż 10 jednostek o wysokiej wydajności. Podstawowy M1 zawierał po 4 rdzenie każdego typu; skok wydajności powinien być więc odczuwalny. Prawdopodobnie M1X będzie też wspierał 4 porty Thunderbolt.

Pod nazwą M2 kryje się prawdopodobnie następca chipa M1. Procesor ma pojawić się po nowym roku i zadebiutować w Macbooku Air. Według pogłosek, podstawowa wersja będzie dość podobna do M1 i również zwierać 8 rdzeni (4 bardziej wydajne i 4 energooszczędne). Firma planuje natomiast dodać dwa dodatkowe rdzenie GPU (w poprzedniku było ich 7 lub 8, zależnie od wersji).

Nie są to zatem rewolucyjne zmiany, ale serwis Bloomberg cały czas donosi też o opracowywanym układzie do Maca Pro z 20–40 rdzeniami obliczeniowymi i co najmniej 64 graficznymi. Całkiem możliwe, że tak właśnie będzie wyglądać M2X. Jeżeli przecieki się potwierdzą, procesory z linii M przynajmniej w pierwszych latach będą rokrocznie zapewniać spore przyrosty mocy.

0 komentarzy

Zostaw komentarz